Motocykle, skórzane kurtki i Rock’n’Roll. Największe gangi motocyklowe.

Na temat gangów motocyklowych zrobiło się głośno po emisji serialu „Synowie Anarchii” w 2008 roku. Jednak świat gangów motocyklowych istnieje znacznie dłużej. Pasja do motocykli, skórzanego odzienia i muzyki w stylu Rocka połączyła ich w różnego rodzaju kluby zrzeszające pasjonatów takiego stylu życia. Nie jest to jednak tak oczywiste jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że w rzeczywistości często kryją się za nimi zorganizowane grupy przestępcze, które handlują narkotykami i bronią, wymuszają haracze i piorą brudne pieniądze. W dzisiejszym artykule przedstawię właśnie te, które pod płaszczykiem miłośników jednośladów mają także to mroczniejsze oblicze…

Hell’s Angels

Według FBI klub został założony w 1948 roku w Kalifornii przez weteranów powracających z frontów II wojny światowej i poszukujących swojego miejsca w życiu. Obecnie jest jedną z najgroźniejszych organizacji kryminalnych na świecie, niewiele ustępującą słynnej włoskiej mafii. Od wielu lat członkowie „Aniołów Piekieł” są oskarżani o kradzieże, wymuszenia i handel narkotykami. Do grona Hell’s Angels może dołączyć tylko biały mężczyzna, niemający w swoim życiorysie jakiejkolwiek współpracy z policją czy kontaktów z innymi służbami mundurowymi. Według niektórych doniesień, na przywilej noszenia na kurtce klubowej naszywki trzeba zasłużyć, wykonując „mokrą robotę”. Potwierdza to historia Edwarda C. (pseudonim „Crazy Edi”), aresztowanego w Belgii za zamordowanie dwóch członków konkurencyjnego klubu motocyklowego. Była to jego inicjacja…

Hell’s Angels jest gangiem, który kieruje się między innymi ideologia nazistowską. Ich motto brzmi w wolnym tłumaczeniu „Kiedy jesteśmy prawi, nikt nie pamięta. Kiedy grzeszymy, nikt nie zapomina”. Ich insygniami jest „Death’s Head”. Barwy to czerwone litery na białym tle.

Bandidos

Klub powstał w 1966 r. w Teksasie, a jego inicjatorem był Donald Chambers, pracownik portowy i weteran wojny w Wietnamie. Symbolem Bandidos jest meksykański rozbójnik w sombrero i z pistoletem w dłoni. Do gangu, którego hasło brzmi „Expect no mercy” (czyli „nie oczekuj litości”), należą przede wszystkim Latynosi, pogardzani przez rasistowsko nastawionych „Aniołów Piekieł”. Nic dziwnego, że oba kluby darzą się ogromną nienawiścią. Między 1994 a 1997 rokiem zginęło przynajmniej 11 członków obu gangów, a ponad 100 odniosło rany. Gdy mieszkańcy krajów skandynawskich zażądali delegalizacji klubów motocyklowych, doszło do chwilowego pojednania, a przywódcy zwaśnionych klubów przed kamerami telewizji podali sobie dłonie. Jednak Bandidos nie potrafią żyć spokojnie. Świadczy o tym ubiegłoroczna masakra w miasteczku Waco w środkowym Teksasie. W tamtejszym barze doszło do przepychanki między członkami różnych gangów motocyklowych, która przerodziła się w walkę na pięści, a następnie strzelaninę. W krwawych starciach zginęło 9 osób. Bandidos jest jednym z najbardziej znanych gangów motocyklowych w USA. Zajmują się przede wszystkim Hadlem bronią, praniem brudnych pieniędzy, morderstwami i wymuszeniami. Bandidos ma około 90 oddziałów w różnych częściach USA, a także w Azji, Niemczech i Australii.

Outlaws

Jest to jeden z najstarszych klubów motocyklowych na świecie. Powstał w 1935 roku w lokalu Matilda’s Bar, przy legendarnej Route 66. Klub ten znany jest również jako American Outlaw Association lub Outlaw Nation. Zrzesza około 1700 członków w 176 oddziałach w USA oraz w 12 innych krajach. Symbolem Outlaws Motorcycle Club jest czaszka ze skrzyżowanymi tłokami silnikowymi. Według FBI, jego członkowie to nie tylko miłośnicy motocykli i rocka, ale często zwykli gangsterzy, prowadzący przestępczą działalność przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, ale coraz częściej także w Europie, m.in. na terenie Wielkiej Brytanii, Norwegii, Belgii czy Niemiec. Harry J. Bowman, przewodniczący The American Outlaw Association był prezesem Outlaw. Rządził 30 oddziałami w USA I 20 w czterech innych krajach. Trafił do więzienia w 1999 roku za trzy morderstwa. W 1998 był na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w USA. Na całym świecie wielu członków Outlaw zostało osądzonych i skazanych za handel narkotykami, wymuszenia i morderstwa.

Mongols

Klub ten powstał w Kalifornii, w 1969 roku, a w pierwszych latach działania szeregi zasilali przede wszystkim motocykliści o korzeniach latynoskich, odrzuceni przez Hell’s Angels. Klub jest od lat uznawany za grupę przestępczą, czerpiącą ogromne zyski z handlu narkotykami (zwłaszcza metamfetaminą) i bronią, wymuszeń, rabunków czy prania brudnych pieniędzy. Pod koniec lat 90. Mongols zostali bardzo osłabieni w wyniku akcji przeprowadzonej przez FBI i ATF, którego agent, William Queen, przeniknął w struktury gangu. Aresztowano wówczas 54 jego prominentnych członków. William Queen dostał medal i premie, jednak stało się z nim cos dziwnego. „Poczułem, że zdradziłem ludzi, którzy byli mi bardzo bliscy” – wspomina. „O wiele bliżsi niż koledzy z ATF. Mongolsów łączyła głęboka lojalność i prawdziwe braterstwo. To było piękne, kiedy jechaliśmy przez całą Kalifornię, setki chłopaków na motocyklach. To była dzika siła”. Wkrótce po rozpracowaniu gangu Mongolsów Queen rzucił prace w ATF. Red Dog Jarvis, który trafił na 18 miesięcy do wiezienia, skomentował to krótko: „Billy uzależnił się od naszego stylu życia”. Struktury Mongols osłabiły działania służb w kolejnych latach – w 2008 r. za kratki trafił prezydent klubu Ruben Cavazos wraz z 38 bliskimi współpracownikami.

Pagan’s

Klub ten został założony w 1956 roku, a jego członkowie słyną z sympatii do ideologii nazistowskiej. Na strojach dumnie noszą charakterystyczne logo przedstawiające nordyckiego boga ognia – Surtra, którego nieodłącznym atrybutem jest płomienny miecz. Członkowie tego gangu nienawidzą konkurencyjnego gangu Hell’s Angels, o czym najlepiej świadczy wydarzenie z 2002 roku. To właśnie wtedy, podczas imprezy na Long Island doszło do rozróby, gdzie śmierć poniosła jedna osoba, a dziesięć zostało ciężko rannych. Ponad 70 członków Pagan’s trafiło do więzienia. Gang słynie także z morderstw na zlecenie oraz handlu narkotykami na bardzo dużą skalę.

Nie są to wszystkie kluby motocyklowe, które mają na pieńku z prawem, to co je łączy to fakt iż wszystkie zostały założone w Stanach Zjednoczonych. Swego czasu było głośno o jeszcze jednym klubie motocyklowym w naszym kraju – Nocnych Wilkach. O rosyjskim klubie motocyklowym zrobiło się w Polsce głośno, gdy jego członkowie postanowili przejechać trasą Moskwa-Berlin, by uczcić 70. rocznicę zakończenia II wojny światowej. Nasze władze ostatecznie nie wpuściły Nocnych Wilków, uchodzących za ulubieńców Władimira Putina i deklarujących pełne poparcie dla działań rosyjskiego prezydenta. Ten z kolei hojnie wspiera działalność pierwszego klubu motocyklowego utworzonego w Związku Radzieckim (założono go 31 maja 1989 r.). Nocne Wilki nie kryją się z nacjonalistycznymi poglądami. Członkowie klubu już w czasie wojny w Czeczenii zatrudniali się jako najemnicy chroniący obiekty wojskowe. Klub rekrutował ochotników do walk w Donbasie i patrolował drogi na Krymie. Klub ten jest krytykowany przez zaangażowanie polityczne. Jest to jedyny klub motocyklowy z Rosji…

Opracował: Jan Kryński

Źródła:

grafika pochodzi ze strony: https://www.focus.pl/artykul/gangsterzy-nadciagaja-na-motocyklach

https://facet.wp.pl/najgrozniejsze-gangi-motocyklowe-6002212795196033g/6

https://www.radiator-mototurystyka.pl/536/najniebezpieczniejsze-gangi-motocyklowe/

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments