Klif samobójców

Każdy z nas zapewne ma gdzieś schowaną pomiędzy swoimi marzeniami listę miejsc na świecie, które chciałby odwiedzić za życia.

Niezależnie czy celem są bezkresne plaże połyskujące ciepłym złotym piaskiem, którym akompaniuje dziewiczy szum fal -czy szczyt gór, z wierzchołka których widok zapiera dech w piersiach i napawa dumą.

Łączy je jeden bardzo ważny punkt.
Każde z tych miejsc – jakkolwiek piękne by się nie wydawało – skrywa swoje drugie oblicze, ciemne, o którym nie dowiesz się zapewne od lokalsów chcących sprzedać ci atrakcje.

Nie inaczej jest w przypadku Seven Sisters: białe klify o wdzięcznej nazwie są nieodłączną atrakcją turystów, jak i rodowitych mieszkańców Wielkiej Brytanii.

W przerwie między wstrzymywaniem oddechu na podziwianie cudu natury, jakim są tamtejsze kredowe klify położone na południowym wybrzeżu jest jednak miejsce na refleksję.
Według statystyk rocznie ginie tutaj około 25 osób, lecz mówi się o znacznie większej liczbie. Aż 60-70% wypadków to wypadki spowodowane samobójstwem.

Miejsce to regularnie przyciąga osoby, których życie wystawiło na test. Niestety, w ich przypadku nie wypada on pozytywnie, a sami biorący w nim udział kończą go zostawiając po sobie serię znaków zapytania.

W 2009 ok 30-letnie małżeństwo, a zarazem rodzice 5-letniego chłopca usłyszeli od lekarza wyrok. Miała to być ostatnia noc chłopca przed śmiercią.
Niepełnosprawne dziecko cierpiało na zapalenie opon mózgowych.
Rokowania nie pozostawiały żadnych złudzeń.

Rodzice zabrali chłopca do domu, zapewne chcieli spędzić z nim ostatnie chwile, maskując płacz i rozrywający serce ból.
Co wtedy czuli… jakie emocje nimi szargały?, wie tylko zapewne ten, kto
musiał przeżyć coś podobnego.
Czas mijał nieubłaganie, aż nadeszła chwila, w której klepsydra życia przesiała piach.

Chłopiec przestał oddychać, jego ciało zamarło.

W tym momencie tak naprawdę nie tylko świat chłopca zatrzymał się w miejscu.
Rodzice spakowali dwa plecaki. W jednym były zabawki chłopca, którymi najbardziej lubił się bawić, w drugim zaś umieścili zwłoki chłopca.

Beachy Head, niedaleko Eastbourne we wschodniej części hrabstwa Sussex stał się ich celem.
Prawie 600-metrowe klify okazały się być dla nich granicą, która miała połączyć życie ze śmiercią.
Młode małżeństwo wraz ze zwłokami chłopca i plecakiem pełnym zabawek skoczyło z klifu.

„Kiedy otwierałem plecak myślałem, że jest w nim lalka. Ale gdy przyjrzałem się dokładniej, zamarłem. To było dziecko” – opowiada Stuart McNab ze straży przybrzeżnej.

Niedaleko miejsca tragedii policja znalazła samochód przystosowany do przewozu wózków inwalidzkich.

Miejsce to niewątpliwie wzrusza z dwóch powodów: swojego piękna i tragedii.
To nie jedyny smutny przypadek.
Podobny zdarzył się w 1997 r., kiedy to pewien samobójca zjechał z klifu samochodem z dziećmi.

Na miejscu działa od lat grupa samarytan, którzy charytatywnie podążają szlakami klifów Seven Sisters i starają się wyprzedzić myśli i – co najważniejsze – czyny zagubionych w świecie osób.

„Kiedyś myślałem, że samobójcy to tchórze, że ten desperacki krok jest ucieczką przed życiem, przed jego problemami i przed odpowiedzialnością. A może samobójcy to ludzie, którzy wygrali w chińczyka z Panem Bogiem, rzucili kostką i kiedy tamten odwrócił głowę, dali dyla, zanim w swojej łasce pozwolił im umrzeć naturalnie lub w wypadku. Teraz wiem, że samobójcy to ludzie całkowicie wolni, a tym samym nieposłuszni, to odważni wariaci, którzy sami wybierają swoje miejsce i czas, ubiegają Pana Boga, prowadzą z Nim jeden do zera” – Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Kołysanka dla wisielca

Drodzy czytelnicy tym artykułem zadebiutował u nas Damian menadżer naszej AZ. Mamy nadzieje, że dał rade w waszych oczach.

Przygotował – Damian/StrefaMroku
Korekta – Aleksandra Jursza ❤

Źródła

– http://www.dark-tourism.com/index.php/guyana/15-countries/individual-chapters/326-beachy-head
https://fakty.interia.pl/news-rzucili-sie-z-klifu-po-smierci-synka,nId,861034

Klify Samobójców w UK? -VIDEO


https://goniec.com/wiadomosci/wielka-brytania/2791-rzucili-sie-z-klifu-po-smierci-synka

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments