Śmierć 9-miesiecznego Szymona

Szymonek miał zaledwie 9 miesięcy, gdy jego życie dobiegło końca. W tym krótkim czasie nie zaznał ciepła ani miłości. Przyszedł na świat w rodzinie skażonej ciężką patologią. Rodzice pili, do tego ojciec miał kryminalną przeszłość. Nie tworzyli ciepłej, kochającej się rodziny. Można odnieść wrażenie, że Szymonek tylko przeszkadzał rodzicom w kolejnych libacjach alkoholowych.

Dlaczego to mu zrobili? Czemu znęcali się na własnym synkiem?

Pod koniec ubiegłego roku rodzice chłopca urządzili sobie zakrapiane alkoholem „mikołajki” w zajmowanym przez siebie mieszkaniu socjalnym przy ul. Batorego w Legnicy. Szymonek nie dostał z tej okazji od rodziców żadnego prezentu. Może nawet nie pamiętali, co to za dzień – ciągle pili. Tego dnia odebrali za to maleństwu coś najcenniejszego – życie.

Do tragedii doszło 6 grudnia 2020 roku. Matka chłopca, Monika M. (42 lata)dzień wcześniej wyszła kontynuować swoją alkoholową pasję gdzie indziej. Zostawiła maleństwo pod opieką ojca – Dariusza P. (46 lat). Mężczyzna nie był przykładnym ojcem. Okazało się, że już wcześniej był bardzo agresywny w stosunku do dziecka. Tego dnia, kilka minut po 16.00, zadzwonił do swojej siostry. Kobieta zaniepokojona telefonem natychmiast przyjechała do mieszkania. Wiedziała, że coś bardzo złego musiało się wydarzyć…

– Siostra ojca Szymona dojechała do jego mieszkania. Próbowała reanimować chłopca, zadzwoniła po karetkę. Ratownicy przyjechali bardzo szybko, ale chłopca nie udało się uratować – mówiła Lidia Tkaczyszyn, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Malutki Szymonek zmarł w tragiczny sposób. Ratownicy od razu zauważyli, że dziecko padło ofiarą brutalnej przemocy domowej. Na jego głowie znajdował się guz, na skroni krwiak, a na plecach siniak.

– Zespół ratownictwa po przybyciu stwierdził zgon maleńkiego dziecka. Ponieważ ratownicy stwierdzili obrażenia główki u chłopca, na miejsce wezwano policję. Przybyły na miejsce biegły z zakresu medycyny sądowej potwierdził obrażenia główki u chłopczyka, stwierdzając wprost urazy czaszkowo-mózgowe. W związku z tym prowadzimy śledztwo o zabójstwo dziecka – mówiła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Dariusz został natychmiast aresztowany. Okazało się, że mężczyzna ma 1,5 promila alkoholu we krwi. Dzień później odnaleziono matkę Szymonka. Kobieta była kompletnie pijana. Od dawna była uzależniona i nie dbała o swoje liczne potomstwo. Szymonek był jej ósmym dzieckiem. Pozostałe zostały jej odebrane. Dzięki temu przeżyły…

– Sąd Rejonowy w Legnicy z urzędu prowadził postępowanie o ograniczenie władzy rodzicielskiej nad 9-miesięcznym dzieckiem. W październiku sąd ograniczył we władzy rodzicielskiej matkę w ten sposób, że ustanowił nadzór kuratora, a ojca ograniczył do ogólnego wglądu w wychowanie dziecka – informowała prokurator Tkaczyszyn.

Gdzie był zatem kurator, kiedy Szymonek był bity? Czemu już wtedy sąd nie odebrał dziecka tej parze bestii? Maleństwo tylko z dala od nich miało szanse na życie…

Dariuszowi postawiono zarzut zabójstwa z ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Przyznał się do zarzucanych mu czynów.

– Mężczyzna w celu uspokojenia płaczu dziecka zadał mu kilkanaście ciosów ręką oraz narzędziem. Uderzał w różne części ciała, w tym w główkę, powodując obrażania czaszkowo-mózgowe, które spowodowały zgon – mówiła rzecznik Prokuratury.

Sekcja zwłok potwierdziła wcześniejsze przypuszczenia, że Szymonek był bity od dawna…

Monika M. również nie była troskliwą i kochającą matką. Sama przyznała, że biła swoje dziecko. Dlaczego? Bo stał jej na drodze do kieliszka? Kobiecie postawiono zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad chłopcem.

– W treści zarzutu prokurator wskazał, że kobieta szarpała dziecko, używała słów wulgarnych, spożywała alkohol w czasie, kiedy powinna się opiekować dzieckiem. Wreszcie w dniu 5 grudnia, po spożyciu dużej ilości alkoholu ze swoim konkubentem, pozostawiła niemowlę pod opieką nietrzeźwego mężczyzny, który już wcześniej był agresywny wobec dziecka – mówi w rozmowie z portalem LCA Lidia Tkaczyszyn.

Para została tymczasowo aresztowana na okres trzech miesięcy. Na ojcu ciąży zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.

– Zbrodnia ta jest objęta karą od 12 lat do dożywotniego pozbawienia wolności. Ponadto mężczyzna działał w warunkach recydywy – tłumaczyła rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

– Monice M., matce chłopca, zarzuca się znęcanie fizyczne i psychiczne nad chłopcem, czym naraziła go na utratę zdrowia i życia – dodaje prokurator.

To, co spotkało małego Szymonka jest straszne i niezrozumiałe dla zwykłych ludzi. Jego rodzice, którzy powinni go kochać i troszczyć się o niego, zamiast tego– krzywdzili go. Pozostaje mieć nadzieję, że dosięgnie ich sprawiedliwość za to, co zrobili swojemu dziecku.

Szymonku, spoczywaj w pokoju… [*]

Opracowała GoSia Nieć
Korekta Magdalena Kot

https://istotne.pl/boleslawiec/wiadomosc/Yy2/smierc-9-miesiecznego-szymona-zatrzymano-rodzicow-byli-pijani
https://legnica.naszemiasto.pl/smierc-dziecka-przy-ul-batorego-w-legnicy-szymon-mial/ar/c1-8033561
https://tvn24.pl/wroclaw/legnica-nie-zyje-9-miesieczny-szymon-zarzuty-i-areszt-dla-rodzicow-4769982
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/wroclaw/legnica-zabojstwo-9-miesiecznego-dziecka-rodzice-szymonka-z-zarzutami/57ktd1h

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments