Ostatni Autograf

Co sprawia, że ludzie dokonują zabójstw? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Często jest to chęć wzbogacenia się, trudne dzieciństwo, zawód miłosny. W przypadku, jaki dziś zaprezentuję, powodem, dla którego doszło do morderstwa, jest szaleństwo, zazdrość o sławę i rozpoznawalność…

W tym roku minęło 40 lat od głośnego na cały świat morderstwa Johna Lennona, byłego frontmana zespołu The Beatles. 8 grudnia 1980 roku około godziny 23:00, 4 z 5 kul dosięgnęły Johna Lennona, śmiertelnie go raniąc. Na pewno nie muszę pisać, kim była ofiara szaleńca, ale kim był Mark David Chapman? Czy musiało dojść do tej potwornej zbrodni

Mark D. Chapman urodził się 10 maja 1955 roku w Fort Worth, w stanie Teksas. Od dzieciństwa był wielkim fanem zespołu the Beatles, a w szczególności Johna Lennona. Ich plakatami wykleja wszystkie ściany swojego pokoju, całymi dniami gra na gitarze ich piosenki. W wieku 14 lat Mark nagle, ze spokojnego chłopca, staje się buntownikiem niestroniącym od narkotyków i alkoholu. Zaczyna opuszczać szkołę, wchodzić w ostre konflikty z rodzicami, ucieka z domu. W wieku 16 lat następuje w nim nieoczekiwana przemiana. Staje się żarliwym wyznawcą Jezusa, próbuje nawracać kolegów w szkole. W college’u poznaje dziewczynę, z którą wkrótce się zaręcza. Jest szczęśliwy, ale pewnego dnia zdradza swoją sympatię, co wprowadza go w głębokie poczucie winy. Kiedy narzeczona z nim zrywa i zostaje wyrzucony ze studiów, popada w depresję, a ukojeniem ma być podróż na Hawaje. Próbuje się pozbierać, ale jego stan psychiczny się pogarsza, a pieniądze się kończą. Postanawia popełnić samobójstwo, kupuje rurę od odkurzacza i wynajmuje samochód, którym jedzie na opustoszałą plażę. Jeden koniec węża wsadza do rury wydechowej, drugi do samochodu, zamyka wszystkie szyby, włącza silnik i w oczekiwaniu na śmierć traci przytomność. Niedługo po tym budzi się jednak wycieńczony i zdziwiony, że żyje. Jak się okazało, wąż od odkurzacza stopił się w rurze wydechowej. Mark uznaje to za łaskę od Boga i szansę na nowe życie. Udaje się do szpitala psychiatrycznego na leczenie, skąd wychodzi pełen nadziei. Niedługo po zakończeniu leczenia poznaje starszą od siebie Japonkę i bierze z nią ślub. Zatrudnia się jako strażnik i dozorca, a na służbowe tabliczki ze swoim nazwiskiem nakleja taśmę z napisem „John Lennon”. W międzyczasie ciągle słucha ukochanych Beatlesów i poświęca wolne chwile na granie ich piosenek. Kiedy tego nie robi, czyta swoją ulubioną książkę – „Buszujący w zbożu” autorstwa J. D. Salingera. Jak się później okazało, książka ta stała się jego obsesją. Myśli nawet o zmianie nazwiska na Holden Caulfield – takie samo, jak ma bohater jego ulubionej powieści.

Pewnego dnia przynosi z biblioteki ilustrowaną książkę „John Lennon: One Day at a Time”. Jest wściekły, kiedy dostrzega w niej oznaki luksusu w życiu swego idola (np. limuzynę). Nie potrafi zrozumieć, dlaczego jego idol głoszący miłość i pokój, ma przy tym miliony dolarów, a złość szybko przeradza się w obsesję. Mark siedzi godzinami nago na podłodze i kołysząc się na boki, słucha piosenek Beatlesów. Zaczyna rozmyślać o zabiciu Lennona. 20 października Chapman dowiaduje się, że Lennon wrócił do nagrywania, po pięcioletniej przerwie. Razem ze swoją żoną Yoko Ono wydał właśnie płytę „Double Fantasy”. Mark uznaje, że musi wykorzystać moment; musi zabić Lennona. Trzy dni później zwalnia się z pracy…

30 października Chapman ląduje na lotnisku w Nowym Jorku. Przez kilka dni kręci się w pobliżu domu gwiazdy na Manhattanie o wdzięcznej nazwie Dakota, obserwuje okna jego apartamentu. Planuje również morderstwo swego idola. 10 listopada rezygnuje z tego planu. Dzwoni do żony i przyznaje, że miał zamiar zabić Johna Lennona, lecz zrozumiał, że ją kocha i nie może tego zrobić. Twierdzi, ze uratowała go jej miłość. Szybko kupuje bilet i leci do Honolulu. 6 grudnia 1980 roku jego mordercza obsesja znowu daje o sobie znać, postanawia więc udać się do Nowego Jorku i zamordować Johna Lennona. Wynajmuje hotel, godzinami stoi pod domem idola na Manhattanie i myśli o jego morderstwie, ale się waha. Kiedy ósmego grudnia budzi się w hotelowym pokoju, czuje, że to jest dzień, w którym zabije Johna Lennona. Około godziny 17:00, kiedy John Lennon podjeżdża pod apartament, jego przyszły zabójca stoi razem z grupką fanów i czeka na swego idola. Podchodzi do niego i daje zakupiony album do podpisu. Gdy John podpisuje album swemu przyszłemu mordercy, zostaje zrobione zdjęcie, które zostało wykorzystane w grafice artykułu. Mark Chapman przez chwilę modli się do Boga, aby odwiódł go od zbrodniczych planów, chce iść do hotelu i zapomnieć o wszystkim. Jednak nie potrafi, jeszcze tego samego dnia około 22:50 oddaje 5 strzałów w kierunku Johna Lennona…

Po wszystkim, zamiast próbować ucieczki, wyciąga z kieszeni ulubioną książkę i czyta. Podczas zatrzymania przez policję Chapman jest spokojny. Przeprasza funkcjonariuszy, że „narobił im tylu kłopotów”. Na pierwszym przesłuchaniu stwierdza: „Jestem pewien, że w przeważającej mierze jestem Holdenem Caulfieldem, bohaterem tej książki, ale jakaś mała cząstka mnie jest diabłem”. Fani Johna Lennona są tak zbulwersowani zabójstwem, że władze obawiają się samosądu. Oskarżony o zabójstwo drugiego stopnia Mark trafia do szpitala na badania psychiatryczne. Okna jego pokoju pomalowane są na czarno, aby zapobiec atakowi ewentualnych snajperów. Policjanci w jego otoczeniu noszą kamizelki kuloodporne. Ale zagrożenie rośnie, policja obawia się szturmu na szpital. Kilka dni później Chapman zostaje przewieziony do więzienia na wyspę Rikers. Za nim udaje się zespół psychiatrów. Przechodzi tam całą serię testów psychologicznych, a trzech z dziewięciu lekarzy uznaje, że jest on chory psychicznie…

Podczas procesu, przyznaje się do zaplanowania zbrodni, a prokurator okręgowy zarzucił mu, że zabił tylko po to by stać się sławnym. Podczas śledztwa wyszło na jaw także to, że nie tylko John Lennon był zagrożony. Był on na pierwszym miejscu listy, lecz nie był jedynym. W razie, gdyby nie udało mu się zabić idola, próbowałby zabić Waltera Cronkite’a, Johnego Carsona, Jackie Kennedy Onassis czy Marlona Brando. Gdy sędzia zapytał go czy ma coś do powiedzenia, Mark wstał, wyciągnął książkę „Buszujący w zbożu” i odczytał jej fragment: „Wyobrażam sobie tych wszystkich malców, bawiących się wśród ogromnych pól zboża… tysiące, tysiące malców i nikogo dorosłego w okolicy – z wyjątkiem mnie. Jeśli oni dokądś pobiegną, nie wiadomo dokąd… trzeba, żebym ich zatrzymał. Chciałbym po prostu być buszującym w zbożu”. 24 sierpnia 1981 roku sąd skazał Marka Chapmana na dożywocie, z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie po co najmniej 20 latach. W 2000 roku Mark prosi o nie po raz pierwszy. Łącznie starał się o warunkowe zwolnienie 11 razy, a ostatnia próba odbyła się 26 sierpnia 2020 roku…

Opracował: Jan Kryński

Źródła:

https://www.wprost.pl/swiat/10368355/chcialem-byc-bardzo-znany-zabojca-johna-lennona-przeprasza-po-40-latach.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mark_David_Chapman

https://www.polskieradio24.pl/39/156/Artykul/2418240,Zabojstwo-Johna-Lennona-zmrozilo-caly-swiat

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,10782195,mark-chapman-historia-czlowieka-ktory-zabil-johna-lennona.html

https://allaboutmusic.pl/biblia-popu-15-zabojstwo-johna-lennona/

https://www.youtube.com/watch?v=xOdEa5WpSeU

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments