Nie chciał być ojcem więc zabił…

„-Usiłowałem ułożyć rozsądny plan na życie. Nie słuchała, miała swój. Po prostu nie chciałem takiego losu dla niej, dla siebie, dla dziecka. Plan był taki, by wejść do domu po cichu, zlikwidować cel”– wyznał Eryk.

Eryk J. (22 lata) i Katarzyna K. (23 lata) spotykali się od początku 2017 roku. Kobieta wspomina, że czuła się przy nim bezpieczna. Eryk przyjeżdżał do niej, jednak nie był akceptowany przez jej rodzinę. Ona sama nie zauważyła u niego „żadnych odchyleń”. Być może gdyby cokolwiek zauważyła wcześniej, jej życie potoczyłoby się inaczej.

Po kilku miesiącach związku, Katarzyna zaszła w ciążę. To wtedy ich relacje uległy ochłodzeniu. Partner naciskał na nią, aby usunęła dziecko, jednak kobieta nie chciała się na to zgodzić. Posiadanie potomstwa miało pokrzyżować plany życiowe Eryka. Chciał zdawać do szkoły policyjnej lub zostać zawodowym żołnierzem, a dziecko miało mu zagrodzić drogę do kariery. Katarzyna nie zgodziła się na aborcję i podjęła decyzję, że sama wychowa ich wspólne dziecko. Po długim konflikcie para się rozstała. Wkrótce kobieta zaczęła wspominać Erykowi o udziale w wychowaniu ich wspólnego dziecka, chociażby poprzez płacenie alimentów. Młody mężczyzna nie chciał nawet o tym myśleć. To właśnie wtedy w jego głowie powstał szaleńczy plan…

5 marca 2018 roku miedzy 1:00 a 2:00 w nocy, Eryk J. wdarł się do domu Katarzyny. Najpierw z zimną krwią zaszlachtował jej 59- letnich rodziców, następnie ciężko ranił jej młodszą siostrę i zadał jej kilka ciosów nożem. Dopiero potem zaatakował Katarzynę będącą w zaawansowanej ciąży, kilka razy dźgnął ją nożem w brzuch. W tym czasie w domu znajdowała się jeszcze 30- letnia siostra Katarzyny, jej partner i ich wspólne dzieci. Im na szczęście nic się nie stało.

„-On urządził sobie polowanie na ludzi. Zachował się jak zwykły rzeźnik, który rżnął ciała ludzkie. Eliminacja to jest jedyny sposób, żeby ochronić nas, rodzinę, ludzi, przed tego typu człowiekiem”– powiedział w sądzie pełnomocnik poszkodowanych, Janusz Runowski.

Ostrze dosięgło ciałka ich nienarodzonego dziecka. Do terminu porodu brakowało tylko trzech tygodni…

Lekarze długo walczyli o życie nienarodzonego Adasia i wyjęli go z brzucha matki poprzez cesarskie cięcie. Chłopczyk urodził się niedotleniony, miał głęboką ranę klatki piersiowej. Lekarze podjęli decyzję o wprowadzeniu go w stan hipotermii, żeby zwiększyć jego szanse na przeżycie. Nie było pewności czy Adasia uda się uratować, lekarze oceniali jego stan jako ciężki, ale stabilny. Nie było również wiadomo w jakim stopniu został uszkodzony ośrodkowy układ nerwowy noworodka. Na szczęście maleńki chłopczyk z całych sił trzymał się życia.

Natalia w tym czasie leżała w śpiączce farmakologicznej w innym szpitalu. Kiedy została wybudzona, od razu przewieziono ją do szpitala w Ostrowie. W tym samym czasie, Katarzyna przeszła drugą operację i za chwilę była już przy swoim synku. Mimo, iż leżeli na innych oddziałach, matka codziennie przychodziła karmić i tulić synka, jednak walka o jego życie trwała dalej. Wkrótce stał się cud: źrenice maleńkiego Adasia prawidłowo reagowały na światło. Chłopiec zaczął reagować na widok mamy.

„-Adaś nie potrzebuje już respiratora. Serce i nerki pracują bez leków, a rana goi się dobrze”- cieszy się dr Katarzyna Bierła, która opiekuje się chłopcem. Stan młodszej siostry Katarzyny, Natalii, lekarze określali jako bardzo dobry.
Ponieważ Katarzyna karmiła piersią, lekarze odstawili leki, które mogłyby zaszkodzić dziecku.
Walka życia maluszka trwała długo, ale już po 42 dniach Adaś mógł opuścić placówkę i wrócić do domu. Rokowania i postępy rehabilitacyjne dawały nadzieję, że rekonwalescencja i dalsze leczenie zniwelują do minimum efekt niedotlenienia, z którym chłopiec przyszedł na świat.

Radość była przedwczesna. Adaś miał siedem miesięcy gdy zmarł… Doszło do zatrzymania krążenia. Chłopiec został przewieziony do szpitala i mimo dwugodzinnej reanimacji nie udało się uratować życia chłopca.

Eryk został schwytany tego samego dnia, w którym dopuścił się masakry.

„-Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Do późnych godzin wieczornych 15 marca 2018 odbywała się wizja lokalna w miejscu dokonania przestępstwa, która tylko potwierdziła wszystkie czyny, których dopuścił się Eryk. Postawiono mu cztery zarzuty, dwa z nich dotyczą zabójstwa starszego małżeństwa, rodziców Katarzyny, a dwa kolejne usiłowania zabójstwa trzech osób, w tym dziecka. Aktualnie przebywa w areszcie, bowiem wciąż trwa weryfikacja jego zeznań dotycząca motywu popełnionych czynów” – powiedział Maciej Meler, rzecznik prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim.

Erykowi J. za podwójne zabójstwo rodziców Katarzyny oraz usiłowanie zabójstwa kobiety i jej siostry grozi dożywocie.

Według śledczych, mężczyzna wszystko zaplanował. Ma o tym świadczyć m.in. fakt, że za pośrednictwem internetu zakupił on kilkanaście noży oraz dwa bagnety a także kominiarkę z nadrukiem czaszki. Wszystkie te przedmioty zostały przez niego użyte podczas zbrodni. Znaleziono na nich ślady DNA sprawcy oraz krew ofiar.

Sąd Okręgowy w Kaliszu, tak jak przewidywano, skazał Eryka na dożywotnie więzienie. Młodego mężczyzny nie było na ogłoszeniu wyroku, bowiem już na pierwszej rozprawie odmówił udziału w procesie.

„-Jego motywacja i powzięty plan nie miał związku ze wskazywanym przez obronę uzależnieniem od gier komputerowych, a z jego życiem osobistym, które nie potoczyło się zgodnie z planem jaki sobie założył. Stopień społecznej szkodliwości czynów oskarżonego jest bardzo, bardzo wysoki. Oskarżony działał w sposób zaplanowany. Sam przyznał, że pomysł tego czynu zrodził się kilka tygodni wcześniej. Zbiegło się to z momentem, kiedy Katarzyna K. zwróciła się do niego, by zaczął się wreszcie interesować losem dziecka, by partycypował w kosztach związanych z ciążą. Poinformowała go również, że zamierza wystąpić z pozwem o alimenty i wyprawkę. Tak ustalony katalog okoliczności łagodzących nie mógł mieć zasadniczego znaczenia dla wymiaru kary za cztery czyny, których podstawę wymiaru kary stanowi przepis kwalifikowanej postaci zbrodni zabójstwa. Sąd nie miał wątpliwości, że mamy do czynienia z tą kwalifikowaną postawą, a mianowicie z popełnieniem tych zbrodni z motywacją zasługującą na szczególne potępienie. Tylko maksymalna kara izolacyjna spełni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości”
-mówiła sędzia, określając dokonane przez Eryka J. zbrodnie jako „okrutne i odrażające”.

„-Tylko kara dożywotniego pozbawienia wolności jest w stanie zabezpieczyć społeczeństwo przed ewentualną przyszłą agresją oskarżonego”– mówiła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia sprawozdawca Katarzyna Maciaszek.

Eryk J. o warunkowe przedterminowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się po minimum czterdziestu latach spędzonych w więzieniu. Został też pozbawiony praw publicznych na dziesięć lat.

„-Nie zgadzamy się z tym, że sąd wyjaśnił wszystkie okoliczności tej tragicznej sprawy, a przede wszystkim okoliczności związanych z poczytalnością oskarżonego. Sąd oparł się w pełni na, jego zdaniem wystarczającej, odpowiednio pogłębionej opinii psychiatryczno- psychologicznej, natomiast naszym zdaniem ta opinia nie odpowiada na bardzo istotne pytania dotyczące poczytalności związane z ewentualnym uzależnieniem od gier wideo i możliwym wpływem na poczytalność oskarżonego. Walczymy o to, aby sąd wyjaśnił wszystkie okoliczności. Aby kogoś skazać za popełnione przestępstwo, oprócz stanu faktycznego, musimy być pewni do tego, że można przypisać winę oskarżonemu, czyli, że jest poczytalny. W tym zakresie sąd stanął w połowie drogi i nie wyjaśnił tych bardzo istotnych okoliczności” -mówi obrońca Eryka, mecenas Wojciech Wiza.

Z powodu zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa z dn. 23.01.2020 proces Eryka musi zostać powtórzony. Według nowej ustawy Sędzia Katarzyna Maciaszek nie miała prawa orzekać w tej sprawie. Sąd Apelacyjny w Łodzi w lutym tego roku odroczył tę rozprawę bez terminu, ponieważ zostaną powołani biegli sądowi do uzupełniania opinii.

Opracowała GoSia Nieć
Korekta Katarzyna Chromiec

Niektóre imiona zostały zmienione na prośbę rodziny.

https://www.youtube.com/watch?v=jsPqo_OYE60
https://kalisz.naszemiasto.pl/tag/tragedia-w-cerkwicy-starej
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-10-07/zmarl-7-miesieczny-chlopiec-ktory-zostal-ranny-bedac-w-brzuchu-matki/

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/zbrodnia-w-cerekwicy-starej-adas-zdrowieje-w-szpitalu/19xnzdz#slajd-1
https://www.planeta.pl/Kronika-policyjna/Morderstwo-w-Cerekwicy-Starej.-Potwor-dostanie-zlagodzony-wyrok

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments