Morderstwo Alicji z Rybnika

Wydarzenia związane z morderstwem młodej dziewczyny w Rybniku mogą bezsprzecznie posłużyć za scenariusz horroru lub thrillera. Wszystko zaczęło się pewnego lutowego, chłodnego poranka 2018 roku.

Jeden z właścicieli garaży przy ul. Łokietka szedł właśnie do swojego pojazdu, gdy jego oczom ukazało się zmasakrowane ciało młodej dziewczyny. Zwłoki miały liczne rany na szyi i głowę. Później wyszło na jaw, że ofiara była również duszona.

Alicja

– Lubiła tańczyć, modnie się ubierać, chciała zostać modelką – opowiadała matka dziewczyny, Renata.

Alicja miała tylko 17 lat i pochodziła z Boguszowic Osiedla. Była młodą, piękną i rozrywkową osobą. Przyciągała spojrzenia wszystkich. Miała wielu przyjaciół i znajomych – należała do grona popularnych nastolatków. 2 lutego 2018 roku świętowała „osiemnastkę” koleżanki.

– Miała wyjść z klubu z innymi i przespać się u koleżanki. Nie chciała, została dłużej. Potem krążyła gdzieś, była na jakiejś „domówce” i znowu wróciła do klubu. Tutaj już nie było nikogo ze znajomych. Gdy wychodziła, przed klubem była szarpanina między dwoma mężczyznami. Jednego z nich poznała i rozdzieliła. To on miał jej pomóc wrócić do domu – mówiła Renata, matka Alicji.

Następnego dnia znaleziono jej ciało. Policja szybko wytypowała i zatrzymała domniemanego sprawcę. Miał to być Adrian P., z którym po raz ostatni wdziano Alicję żywą…
Tajemnicze zdarzenie na profilu Alicji
Wkrótce po zabójstwie Alicji ktoś włamał się na jej profil na Facebooku. Osoba ta włączyła status „in memoriam” oraz opublikowała tajemniczy film nawiązujący do horroru „Ring”.

„Pojawia się w nim m.in. scena przedstawiająca bójkę kilku osób, pojawia się »ludzka postać idąca wzdłuż chaszczy«, a na końcu zamieszczony jest komunikat złożony z krótkich i długich sygnałów. (…) Za pomocą alfabetu Morse’a ktoś ujawnił nazwiska i pseudonimy osób, które według niego mają być zamieszane w zabójstwo nastolatki z Rybnika. Jedna z tych osób należy do grona jej znajomych na Facebooku, a druga ma mieszkać w Wodzisławiu Śląskim”.

Tajemnicza osoba zaczęła również wysyłać znajomym zamordowanej nastolatki niepokojące wiadomości. Konto Alicji na Facebooku zostało już skasowane, jednak opublikowany film wciąż krąży w sieci.
Przerażona takim obrotem spraw jedna z koleżanek Alicji próbowała skontaktować się z osobą, która przejęła profil zmarłej. Udało jej się dowiedzieć, że jest to pochodzący z Ukrainy „haker”. Miał się on ukrywać, ponieważ jest osobą poszukiwaną. Dziewczyna podała włamywaczowi swój numer, a on skontaktował się z nią telefonicznie. W rozmowie informował, że za śmieć nastolatki jest odpowiedzialnych kilka osób. Miał opisać przebieg morderstwa oraz stwierdził, że ma telefon Alicji (policja nie odnalazła telefonu na miejscu zbrodni). Miał też dodać, że „siedzi i pije jej krew”. Cała rozmowa została przez dziewczynę nagrana i przekazana odpowiednim służbom.

– Weryfikujemy te informacje, bo nie wiemy czy ktoś sobie stroi żarty, czy też chce „wybielić” podejrzanego. Badamy sprawę pod kątem ewentualnego poplecznictwa lub żartu. Konto na portalu społecznościowym zostało już zablokowane. Zwracała się o to zarówno prokuratura, jak i brat zamordowanej – mówi Rafał Łazarczyk, zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku.

Być może wiadomości zostały faktycznie wysłane z telefonu Alicji, jednak prokuratura nie chciała ujawnić, czy urządzenie zostało odnalezione.

– Nie udzielamy informacji na temat dowodów rzeczowych – argumentował Łazarczyk.
Później ten wątek nie był już poruszany przez media. Być może był to bardzo nieprzyjemny żart… a może nie?

Adrian

– Zatrzymanie odbyło się w miejscu zamieszkania Adriana P. przy ulicy Słonecznej. Gdy weszliśmy do mieszkania, w kuchni zobaczyliśmy wyprane, suszące się ubrania poplamione brunatnymi plamami. Podczas zatrzymania Adrian P. nie stawiał oporu. Wyglądał tak, jakby był po imprezie – mówił jeden z policjantów obecnych przy zatrzymaniu.

Adrian P. miał 21 lat. Był bratem koleżanki zamordowanej. Nie ujawniono jakie wcześniej stosunki łączyły Adriana i Alicję. Czy byli tylko znajomymi, czy łączyło ich coś więcej? Czy to był tylko przypadek, że akurat tej nocy los skrzyżował ich drogi? To on odprowadził Alicję z dyskoteki i to on był ostatnią osobą, która wdziała dziewczynę żywą. W trakcie śledztwa i rozprawy przed sądem Adrian zmieniał swoje zeznania…

W prokuraturze przedstawił następującą wersję wydarzeń:

– Pamiętam, że uderzyłem ją z otwartej ręki. To działo się w okolicach garaży. Przewróciła się, wstała i zaczęła mnie popychać. Odepchnąłem ją, upadła i już nie wstała. Byłem w szoku, amoku, nie pamiętam, jak dotarłem do domu, całkowicie się wyłączyłem. Nic więcej nie pamiętam – mówił Adrian.

Przed sądem jego wersja wydarzeń wyglądała już nieco inaczej:

– Wtedy bawiłem się na dyskotece w centrum Rybnika. Alicję spotkałem jak wychodziłem z klubu. Zawołała mnie, podszedłem do niej. Była zapłakana, zapytałem co się stało – opisywał całe zdarzenie Adrian. Para miała udać się do parku. Tam na ławeczce rozmawiali, później doszło do pocałunku. Według zeznań chłopaka, mieli również dotykać swoich miejsc intymnych…

– Poszliśmy dalej, aż do ronda z kulkami. Alicja zorientowała się, że w parku zostawiła szal. Zapytała, czy wrócę z nią po tę rzecz. Odmówiłem, miałem blisko do domu, byłem zmęczony. To wszystko, co chciałem powiedzieć w tej sprawie – zeznawał mężczyzna.

Zmianę zeznań tłumaczył tym, że wcześniejsza wersja została mu zasugerowana przez prokuratora oraz policjantów, którzy dokonali jego zatrzymania.

Adriana uznano za sprawcę zabójstwa m.in. dzięki zadrapaniom na jego ciele, świadczącym o udziale w zdarzeniu oraz dzięki jego nieudolnej próbie zatarcia śladów. Młody mężczyzna rozebrał Alicję, a następnie ją ubrał. Jednak majtki denatki włożył tylko na jedną nogę, a zakładając stanik, nie założył ramiączek. To właśnie na tych przedmiotach znaleziono jego biologiczne ślady.

Śledztwo

– Zdenerwował się, popchnął ją. Nie wykluczał, że ją uderzył. Upadła, wstała, dalej się naśmiewała, popchnął ją drugi raz, upadła i dalej się nie ruszała i potem już nie wie, co się działo. Odzyskał świadomość, kiedy obudził się w domu – przypominał wyjaśnienia ze śledztwa oskarżonego sędzia Sądu Okręgowego w Rybniku, Ryszard Furman.

Sekcja zwłok wykazała, że Alicja została przed śmiercią pobita. Na jej zgon złożyły się dwa czynniki. Zginęła na skutek uduszenia i zadławienia się krwią. Był to okrutny i bolesny proces. Sama krew była efektem urazów twarzoczaszki, które wcześniej zostały jej zadane przez sprawcę.

– Gdyby wyalienować tamte obrażenia krwotoczne, powodem zgonu było klasyczne uduszenie. Z opinii wynika, że zgon nastąpił zaraz po zaprzestaniu duszenia – mówił Ryszard Furman.

W czasie wizji lokalnej Adrian nie zgodził się na wzięcie w niej udziału, ale biegłym udało się odtworzyć przebieg zdarzeń.

– Adrian P. bał się wyjść z radiowozu i odtworzyć czynności podczas wizji lokalnej. Zrezygnował, gdy już dojechaliśmy na miejsce. W mojej ocenie tu zagrały wyrzuty sumienia (…) W luźnej rozmowie ze mną Adrian P. kategorycznie zaprzeczył odbycia stosunku seksualnego z Alicją F. Mówił, że przez całą drogę z klubu Alicja miała go obrażać i wyzywać. Gdy doszli do garaży, mieli się pocałować. Doszło do szarpaniny i kłótni, on miał ją popchnąć, ona upadła, później – jak twierdził – wpadł w amok i obudził się w domu. Bardzo żałował tego, co uczynił – wspomina jeden z policjantów obecnych przy wizji lokalnej.

Śledztwo wykazało, że w chwili zabójstwa Alicji sprawca był pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Na jego odzieży odnaleziono ślady krwi. Adrian już wcześniej był znany stróżom prawa. Był karany m.in. za brutalny rozbój. Prokuratora przyjęła, że młody mężczyzna działał w warunkach recydywy i domagała się dla niego kary dożywotniego pozbawienia wolności.

Wyrok

18 listopada 2019 roku w Sądzie Okręgowym w Rybniku zapadł wyrok w sprawie zabójstwa Alicji. Sąd skazał Adriana P. na 25 lat pozbawienia wolności.

– To, co on robił, robił w pełni świadomie. Zabójstwo w tej sekwencji czynów nie było zdarzeniem przypadkowym, lecz zaplanowanym. Jeżeli chciałby jedynie wyładować złość, pobić ją, to nie musiał jej dusić – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Ryszard Furman.

Uzasadniając wyrok sąd ocenił zachowanie i postawę młodego mężczyzny.

– W tej sprawie istnieją dowody, które pozwalają stwierdzić, że to Adrian P. dopuścił się tego czynu. (…) Pewne jest to, że oskarżony i Alicja F. się spotkali. Jest bezsporne, że pokonali drogę, która została ustalona co do sekundy różnymi zapisami monitoringu. Bezsporne jest, że dotarli oni w miejsce, gdzie została znaleziona martwa Alicja F. Oskarżony nie przyznał się do zarzucanego zabójstwa, ale nie twierdził, że zrobił to ktoś inny. Nie przyznawał się werbalnie do tego czynu, ale w odniesieniu do tego, co mówił podczas śledztwa, nie był już taki stanowczy. W śledztwie twierdził, że do czegoś doszło, do rękoczynów – argumentował sędzia.

Sąd przypomniał również o kryminalnej przeszłości Adriana P. Jako osoba niepełnoletnia dokonał on bowiem szeregu przestępstw – od rozbojów do przestępstw przeciwko porządkowi publicznemu. Sędzia wskazał, że oskarżony stanowi zagrożenie dla społeczeństwa. Świadczą o tym wybuchy emocjonalne Adriana P., wcześniejsze skazania oraz opinie specjalistów.

– W opiniach wskazuje się na to, że jest osobnikiem zdemoralizowanym, nie szanuje autorytetów, czuje się bezkarny. Jego podejście do porządku prawnego, lekceważenie wybija się na pierwszy plan. Biegli psychiatrzy wskazali, że nie jest dotknięty chorobą psychiczną, niedorozwojem. Wszystko, co robi, robi z pełną poczytalnością – ocenił sędzia Furman.

Sąd, uzasadniając swoją decyzję, zwrócił uwagę na to, że sprawca zbrodni jest osobą młodocianą, a w takich przypadkach bierze się pod uwagę również względy wychowawcze i resocjalizację. Dodatkowo sędzia uznał, że sprawca działał pod wpływem impulsu, emocji, a nie z premedytacją. Nie zmienia to faktu, że dowody wskazują na jego winę i na to, że dopuścił się morderstwa. Wymierzając 25 lat więzienia, sąd wziął pod uwagę brutalność czynu oraz to, że Adrian P. był już wcześniej karany.

27 sierpnia 2020 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.

O warunkowe zwolnienie Adrian P. może się ubiegać nie wcześniej niż po 20 latach odbywania kary.

Opracowała GoSia Nieć
Korekta Magdalena Kot

https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25423764,rybnik-wyszedl-z-dyskoteki-z-17-letnia-alicja-f-i-ja-zabil.html
https://rybnik.naszemiasto.pl/tag/morderstwo-alicja-rybnik
http://mobi.nowiny.rybnik.pl/artykul,48099
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/ktos-ujawnia-w-sieci-nazwiska-zamieszanych-w-smierc-alicji-z-rybnika/32b4xnl
https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,zabil-17-letnia-alicje-sad-nie-dal-dozywocia,wia5-3266-45801.html
https://natemat.pl/blogi/damianmaliszewski/229763,morderstwo-17-letniej-alicji-f-haker-podaje-alfabetem-morse-a-nazwiska-osob-zamieszanych-w-zbrodnie-thriller-w-rybniku-trwa
Odczytanie wyroku

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments