Ks. Jerzy Popiełuszko

19 października 1984 roku, ks. Jerzy Popiełuszko, wracając z Bydgoszczy do Warszawy, został porwany, a jego ciało wyłowiono 30 października z Wisły przy tamie Włocławskiej.. Kim on był? I czemu ktoś zadał sobie tyle trudu, by go uciszyć? W tym artykule postaram się odpowiedzieć na oba te pytania.

Ks. Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 roku w Okopach, wsi położonej w województwie podlaskim. Już w szkole podstawowej był bardzo religijny, a kiedy poszedł do liceum w Suchowoli, z powodu swojej religijności rodzice byli często wzywani do szkoły. Po maturze, 24 czerwca 1965 wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Po pierwszym roku studiów został skierowany do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej, którą odbywał w latach 1966–1968 w specjalnej jednostce dla kleryków o zaostrzonym rygorze w Bartoszycach. W wojsku nie dał się złamać, inicjował opór, podtrzymywał na duchu kolegów, choć spotykały go za to kary; wyśmiewanie, wielogodzinne ćwiczenia, czołganie się na mrozie, czyszczenie toalety w masce przeciwgazowej. Wojsko wyniszczyło go fizycznie, lecz nie psychicznie. Na początku 1970, już po powrocie do seminarium, ciężko zachorował, a kłopoty zdrowotne miały mu towarzyszyć do końca życia. Jego ostatnią parafią, na jaką trafił jako rezydent, była pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. Prowadził duszpasterstwo średniego personelu medycznego. W październiku 1981 został mianowany diecezjalnym duszpasterzem służby zdrowia i kapelanem Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia. Dla pensjonariuszy sprawował msze święte w kaplicy, którą sam po części urządził. Od sierpnia 1980 był związany ze środowiskami robotniczymi, aktywnie wspierał także „Solidarność”. W czasie strajku został wysłany do odprawiania mszy w Hucie Warszawa. Po wprowadzeniu stanu wojennego organizował liczne działania charytatywne. Wspomagał ludzi prześladowanych i skrzywdzonych. Uczestniczył w procesach tych, którzy byli aresztowani za przeciwstawianie się prawu stanu wojennego. W kościele św. Stanisława Kostki od 28 lutego 1982 organizował Msze za Ojczyznę. Swoją działalnością duszpasterską i nauczaniem opartym na przesłaniu: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (św. Paweł, Rz 12,21). To właśnie podczas tych mszy głosił kazania, które gromadziły najwięcej wiernych, co nie było na rękę władzom PRL. Ks. Jerzy publicznie krytykował nadużycia komunistycznej władzy, mówił o prawach człowieka i obronie ideałów Solidarności, a także sprzeciwianiu się przemocy i nienawiści. W jednej z homilii ks. Jerzy mówił, iż współczuje ludziom, którzy służą komunistycznemu systemowi, ponieważ prawdziwym celem systemu jest walka z godnością człowieka.

Do roku 1982 sprawa ks. Jerzego była prowadzona w aktach SB w tradycyjny sposób, w ramach teczki ewidencji operacyjnej. W czerwcu następuje pierwsze, bolesne uderzenie w ks. Jerzego – na pięć lat wstrzymany zostaje mu paszport. Komuniści wiedzieli, że chciał on wyjechać do Rzymu, by wziąć udział w uroczystym zakończeniu procesu kanonizacji ojca Maksymiliana Kolbe. Od tego momentu zaczyna się sprawa operacyjnego rozpracowania o kryptonimie „Popiel” i wyraźny atak na ks. Jerzego i wszystkich, którzy w tym czasie byli z nim związani. W lipcu 1983 r. jedno z kazań zrelacjonowano Wojciechowi Jaruzelskiemu. Zazwyczaj opanowany generał wpadł w furię. Natychmiast wezwał do siebie szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka i oznajmił mu wprost: „Zrób coś z nim, niech przestanie szczekać” (te słowa są udokumentowane w aktach sprawy „Trawa”, znajdujących się obecnie w zasobach IPN). Kiszczak potraktował wypowiedź przełożonego jako polecenie służbowe. Na naradzie w MSW z udziałem m.in. generałów Zenona Płatka i Władysława Ciastonia poinformowany o małej efektywności dotychczasowych działań w sprawie „Popiel” polecił opracowanie planu operacyjnego „dotarcia” do otoczenia księdza Jerzego. Poza nękaniem księdza przez podrzucenie mu nielegalnej literatury i amunicji do prywatnego mieszkania znacznie ważniejsze było ulokowanie informatora w bezpośrednim otoczeniu kapłana. W lutym 1984 r. funkcjonariuszom SB udało się zarejestrować jako „Desperata” osobistego kierowcę Popiełuszki – Waldemara Chrostowskiego. „Desperat” mógł dostarczać SB świeże informacje o działalności księdza oraz pomóc w realizacji strategicznego planu, jakim był werbunek kapłana.

Pomysł zwerbowania ks. Popiełuszki – jako informatora SB – pojawił się wiosną 1984 r. Gen. Kiszczak, w przeszłości szef wywiadu wojskowego, był przekonany, że zwerbowanie księdza zneutralizuje go, a być może uda się też jego osobę wykorzystać w rozgrywkach z opozycją. Latem 1984 r. w trakcie spotkań z przedstawicielami Episkopatu Polski gen. Kiszczak uznał, że inną koncepcją rozwiązania problemu księdza Jerzego, która mogłaby zostać zaakceptowana zarówno przez stronę rządową, jak i przez episkopat, było wysłanie go za granicę. Przy czym Kiszczak sądził, że optymalnym rozwiązaniem byłoby połączenie werbunku z równoczesnym wysłaniem księdza Jerzego na studia do Rzymu. Wysłanie do Watykanu zwerbowanego księdza mogłoby przynieść gen. Kiszczakowi ogromny sukces, gdyż w tamtych latach było to najważniejsze miejsce dla wszystkich komunistycznych wywiadów.

W momencie, gdy wszystkie metody zawiodły, a ks. Jerzy nie dał się ani zwerbować, ani też zastraszyć, postanowiono się go pozbyć. Pierwsza próba zamachu na jego życie okazała się jednak nieskuteczna. 13 października 1984 roku przyszli mordercy księdza próbowali zatrzymać jego samochód koło Gdańska, rzucając w szybę kamieniem. Kierowcy udało się opanować pojazd i uciec. Później okazało się, że funkcjonariusze mieli wówczas w samochodzie między innymi: narzutę, worki, kanister z benzyną, łopaty i kamienie. Drugą próbę SB podjęło 19 października 1984. Ks. Popiełuszko i jego kierowca Waldemar Chrostowski uprowadził Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski. Mordercy, przebrani w mundury MO, w rzeczywistości byli funkcjonariuszami SB, działającymi w ramach Samodzielnej Grupy „D” Departamentu IV MSW. Ks. Jerzy został skrępowany i wrzucony do bagażnika. Chrostowski z kajdankami na rękach siedział w samochodzie, z którego udało mu się wyskoczyć i uciec. 30 października z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono zwłoki ks. Jerzego. Ciało było tak mocno okaleczone, że z trudem udało się dokonać identyfikacji. Sekcja zwłok wykazała ślady torturowania. Istnieją mało znane zapiski Henryka Laskowskiego – płetwonurka z Warszawy, który wydobywał ciało z Wisły. Laskowski zatytułował swój tekst urzędowo: oświadczenie. Jednak jego zapiski mają charakter niemalże dokumentalny. Wiernie opisują krok po kroku: w jaki sposób wyglądało wydobycie na powierzchnię zwłok księdza Jerzego i w jaki sposób przetransportowano je na sekcję. Oto najbardziej dramatyczny zapis opisujący, co się wydarzyło zaraz po wydobyciu zwłok na brzeg.

„Po przebraniu się – pisał Laskowski – podszedłem do księdza, który leżał na wznak na trawie. Przy mnie technik wyjął [z sutanny] legitymację (…) i było tam napisane: Jerzy Popiełuszko. Ksiądz ręce miał związane linką, włożoną pomiędzy nogi i jednocześnie sznur przeprowadzono przez gardło tak, iż gdyby chciał się ruszać, to krtań by była przyciskana sznurkiem i musiałby się [on] udusić. Do tej linki, czyli do rąk i nóg, przywiązany był worek z kamieniami. Ksiądz miał ślady bicia na twarzy i rękach. Usta miał zamknięte. Dłonie jakby trzymały ten sznurek, [którym był związany]”.

W prowadzonym od 27 grudnia 1984 do 7 lutego 1985 procesie skazano czterech oprawców – Grzegorza Piotrowskiego (25 lat), Adama Pietruszkę (25 lat), Leszka Pękalę (15 lat) i Waldemara Chmielewskiego (15 lat). Wszyscy podlegali kolejnym peerelowskim amnestiom. Nie ukarano nikogo z ich przełożonych, a w 1994 roku sąd uniewinnił z zarzutu współsprawstwa generałów Władysława Ciastonia i Zenona Płatka. Bezkarni pozostali także gen. Czesław Kiszczak i gen. Wojciech Jaruzelski.

Opracował: Jan Kryński
Korekta: Aleksandra Jursza

Źródła:

Męczeństwo Popiełuszki oczami oprawców


https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/532996,Skazanie-mordercow-ks-Popieluszki-sprawiedliwosc-czy-pokaz
https://polskieradio24.pl/39/156/Artykul/2393548,Nieznana-relacja-z-wylowienia-zwlok-ksiedza-Jerzego-Popieluszki
https://polskatimes.pl/nieznana-prawda-o-smierci-ks-jerzego-popieluszki/ar/c15-53946/2
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Popie%C5%82uszko

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments