„Grupa Jaszy”

W 2018 roku było dość głośno o otruciu Siergieja Skripala, rosyjskiego oficera wywiadu wojskowego, który działał jako podwójny agent brytyjskich służb wywiadowczych w latach 90’ i na początku XXI wieku. Po tym zdarzeniu wszystkie oczy były skierowane na Rosję, przez wzgląd na to, jakiej trucizny użyto. Ta paraliżująca trucizna nawet w 30 sekund może doprowadzić do śmierci.

Nowiczok – to właśnie tą substancją został otruty Siergiej Skripal i jego córka. Sowiecki wynalazca Wil Mirzajanow, który przyczynił się do stworzenia nowiczoka, przeprosił Skripala. W rozmowie z amerykańskim portalem „The Daily Beast” wyraził żal, że brał udział w rozwoju tej broni chemicznej. Trucizna została zidentyfikowana przez pracowników Defence Science and Technology Laboratory w Porton Down, a na miejsce ataku wysłano pracowników wojskowych z jednostek zwalczających skażenia chemiczne. Jeden z policjantów biorących udział w akcji ratowniczej trafił do szpitala w ciężkim stanie.

Już w roku 1926, kiedy to Stalin doszedł do władzy, został powołany specjalny oddział do zwalczania politycznych przeciwników poza granicami państwa. Nazywano ich Grupą Jaszy, choć oficjalna nazwa niewielkiego, ściśle tajnego zespołu brzmiała: Zarząd Operacji Specjalnych.

Twórcą tej grupy zabójców był Jakow Izaakowicz Sieriebrianski „Jasza”, pułkownik bezpieczeństwa państwowego, wieloletni funkcjonariusz radzieckich organów bezpieczeństwa i wywiadu. Do Robotniczo-Chłopskiej Armii Radzieckiej wstąpił w marcu 1918 roku i do kwietnia 1919 dowodził oddziałem. Także od 1919 członek Partii Socjalistów Rewolucjonistów (PSR). Do organów bezpieczeństwa (Czeka), gdzie był naczelnikiem oddziału, wstąpił w lipcu 1919. W 1920 roku został przeniesiony do Moskwy, gdzie od sierpnia 1920 do 21 września 1921 stał na czele Oddziału Specjalnego (OO), zajmując się kontrwywiadem i kontrolą Armii Czerwonej. W następnych latach dwukrotnie aresztowany w grudniu 1921 oraz w 1922 roku. Po wstawieniu się za nim jednego z wysokich osobników radzieckich, pod koniec 1923, powrócił do organów bezpieczeństwa, gdzie tym razem został skierowany do Zarządu zagranicznego (INO) przy Zjednoczonym Państwowym Zarządzie Politycznym, jako tzw. nielegał. W grudniu 1923 wyjechał z zadaniem do Palestyny, gdzie przebywał do 1925. Po powrocie do Związku Radzieckiego kontynuował tę pracę kolejno w Belgii, a następnie we Francji, mieszkając w Paryżu do 1929. Po powrocie do ZSRR został mianowany szefem I Oddziału (do zadań specjalnych) Wydziału Zagranicznego OGPU.

Zapewne „Grupa Jaszyna” na usługach nowej i okrutnej władzy dokonała szeregu morderstw osób, które po zakończeniu wojny domowej znalazły schronienie w krajach takich jak Francja, Wielka Brytania czy Polska. Osoby te dla Stalina i jego machiny terroru były bardzo niewygodne i groźne. Jedną z takich jednostek z całą pewnością był Aleksander Pawłowicz Kutiepow, generał piechoty armii Imperium Rosyjskiego. Stanął on po stronie „białych” (przeciwników bolszewików zwanych w tej wojnie domowej „czerwonymi”), jednak po przegranej wojnie w 1924 roku zmuszony był do emigracji. Po przybyciu do Francji kierował tajnymi pracami na Rosję i był członkiem Rosyjskiego Związku Ogólnowojskowego (ROWS). Po śmierci generała Piotra Wrangla 29 kwietnia 1928 Mikołaj Mikołajewicz wyznaczył go przewodniczącym tej organizacji. W styczniu 1930 roku został porwany w Paryżu przez „grupę Jaszy” wraz z rezydentami francuskimi. Organizatorem porwania był późniejszy attaché Rosji Sowieckiej generał hrabia Aleksiej A. Ignatiew. Z Paryża został przetransportowany do Hawru na statek rosyjski „Nieftiesyndykat”. Według jednego źródła statek ten przywiózł go do Leningradu 3 maja 1930 nieprzytomnego pod wpływem środków odurzających, a 5 maja dostarczono go do więzienia NKWD w Moskwie, gdzie zmarł, nie odzyskawszy przytomności. Według innego źródła transportowany statkiem zmarł na Morzu Czarnym w pobliżu Noworosyjska.

Trwające wówczas w administracji partyjnej, wojskowej (głównie w dowódczych kręgach Sił Zbrojnych ZSRR) w GRU i organach bezpieczeństwa czystki, którymi na rozkaz Józefa Stalina przewodniczył ówczesny ludowy komisarz spraw wewnętrznych (szef NKWD) Nikołaj Jeżow, dotarły także i do Zarządu zagranicznego (INO), w którym pracował Sieriebrianski. 10 listopada 1938 roku aresztowany został także Jakow Sieriebrianski. Jego miejsce zajął Paweł Sudopłatow, mający na swoim koncie m.in. zabójstwo przywódcy ukraińskich nacjonalistów Jewhena Konowalca. Jakow Sieriebrianski był w tym czasie przesłuchiwany i torturowany przez Wiktora Abakumowa, późniejszego szefa kontrwywiadu wojskowego Smiersz i ministra bezpieczeństwa państwowego. Skazano go na śmierć, lecz wyroku nie wykonano. Wraz z nim do więzienia trafiła także jego żona, która podobnie jak małżonek brała czynny udział w akcjach, jakie przeprowadzała „grupa Jaszy”.

Wybuch wojny niemiecko-radzieckiej i ogromne klęski, jakie poniosła Armia Czerwona, w pierwszych miesiącach inwazji niemieckiej sprawiły, że NKWD już pod dowództwem nowego szefa, Ławrientija Berii, postanowiło zwolnić z więzień i łagrów przetrzymywanych tam doświadczonych oficerów wywiadu, aby następnie przerzucić ich na tyły wroga w celu prowadzenia dywersji i sabotażu. Tak też stało się z twórcą grupy zabójców Jakowem Sieriebrianskim, został on przerzucony na tereny Białorusi, gdzie skutecznie prowadził akcje dywersyjne. Po zakończeniu II wojny światowej przeszedł na emeryturę w stopniu pułkownika.

W maju 1953 roku Sieriebrianski powrócił do służby w organach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ZSRR jako funkcjonariusz 9 oddziału i jeden z zastępców Pawła Sudopłatowa. Pod koniec lipca tego samego roku został przeniesiony do wywiadu zagranicznego, czyli do II Zarządu Głównego MWD. Pracował tam do października 1953, kiedy ponownie został aresztowany oraz i osadzony w więzieniu. Oskarżono go o spiskowanie z Berią oraz planowanie wymordowania Prezydium Komitetu Centralnego. Jakow Sieriebrianski zmarł w więzieniu podczas przesłuchań w 1956 roku.

Pozorowane samobójstwa były tylko jednym z całej palety wykorzystywanych przez sowieckie służby sposobów likwidacji zdrajców i wrogów ZSRR. Od lat 30. za sprawą Gienircha Jagody, który w młodości był aptekarzem, niezwykle prężnie rozwijał się dział toksykologii sowieckiej policji politycznej. W specjalnym, tajnym laboratorium na Kremlu przygotowywano preparaty, które wprowadzone do organizmu miały wywoływać zgon, przypominający te z przyczyn naturalnych.

Już sama praca w kremlowskim laboratorium toksykologicznym była niezwykle niebezpieczna. Szczególnie obawiano się „Kamery” – laboratorium specjalizującego się w truciznach. Jak mawiał o tym miejscu pułkownik Lew Studnikow, zastępca Pawła Sudopłatowa: „Wystarczy, że przypadkowo czegoś dotkniesz i już masz swój pogrzeb.”
Szefowie tej organizacji nigdy nie odpowiedzieli za swoje zbrodnie, choć NKWD obeszło się z nimi bardzo okrutnie. Następca, Jakowa Sieriebrianskiego, Paweł Sudopłatow został aresztowany w sierpniu 1953 roku. Torturowany i uwięziony zdołał uratować życie i doczekać wolności. Zarząd Operacji Specjalnych został rozwiązany, ale czy w miejsce tej tajnej komórki zajmującej się morderstwami nie powstała inna, tego nie wie nikt spoza wtajemniczonego kręgu zabójców i ich zleceniodawców.

Opracował: Jan Kryński
Korekta: Aleksandra Jursza

Źródła:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Siergiej_Skripal

https://natemat.pl/232659,co-to-nowiczok-substancja-ktora-otruto-agenta-siergieja-skripala-icorke
http://encyklopedia.naukowy.pl/Jakow_Sieriebrianski,vstrona_3
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksandr_Kutiepow

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments