Drąsius Kedys – bohater czy morderca?

Bohater czy morderca?

Drąsius Kedys ojciec, który podobno zabił pedofila, który molestował jego czteroletnią córeczkę, oraz siostrę byłej konkubiny, która miała umożliwiać pedofilom spotkania z jego córeczką. Za sprawą jego czynów Litwa podzieliła się na dwa obozy, jedni uważają go za bohatera, który chce zapewnić bezpieczeństwo swojej córeczce, inni z kolei uważają go za psychopatycznego mordercę. Ale zacznijmy od początku…

Drąsius Kedys (ur. 1972) i Laimutė Stankūnaitė (ur. 1986) zostali rodzicami Deimantė Kedytė (ur. 2004). Ich związek rozpadł się w 2006, po czym rodzice rozpoczęli spór o prawo do opieki nad dzieckiem. Matka uzyskała pomoc ze strony Andriusa Ūsasa, polityka Partii Demokracji Obywatelskiej i doradcy byłego marszałka Sejmu Viktorasa Muntianasa. Dziecko w listopadzie 2006 powierzono jej, zaś ojciec otrzymał prawo do spotkań w co drugi weekend. 29 listopada 2008 Drąsius Kedys złożył na policję zawiadomienie o podejrzeniu molestowania córki przez Andriusa Ūsasa, przy czym Laimutė Stankūnaitė miała się godzić na ten proceder i otrzymywać za to pieniądze. W grudniu tego samego roku Deimantė Kedytė przekazano ojcu, jednak zarzuty wobec matki zostały oddalone. Zarzuty karne przedstawiono jedynie Andriusowi Ūsasowi, prowadząc w tym zakresie śledztwo. Drąsius Kedys w lutym 2009 oskarżył z kolei Violetę Naruševičienė (siostrę matki dziewczynki), iż ta pozwala molestować swoją córkę, a w lipcu 2009 podniósł zarzuty o pedofilskie czynności seksualne wobec Deimantė Kedytė także pod adresem sędziego Jonasa Furmanavičiusa i nieustalonej osoby o pseudonimie Aidas.

Dziewczynkę tym mężczyznom miały przyprowadzać jej matka i ciotka. Śledztwo w tej sprawie było prowadzone w sposób, który spowodował ogromną frustrację w ojcu dziewczynki, który nagrał wypowiedz dziewczynki o tym jak jest molestowana. Nagranie to w blisko 200 kopiach trafiło w ręce polityków, organów ścigania, mediów i organizacji społecznych. Biegli potwierdzili, że makabryczne opowieści dziewczynki o „zabawie” z „wujkami” to prawda. Czterolatka nie zmyślała. Mimo tego desperackiego kroku nikomu nie postawiono zarzutów, kompletnie lekceważąc błaganie bezsilnego ojca o pomoc. 5 października 2009 sędzia Jonas Furmanavičius i Violeta Naruševičienė zostali zastrzeleni przed swoimi domami przez nieznanego sprawcę poruszającego się furgonetką. Podejrzenia padły na Kedysa, który podobno groził śmiercią obu ofiarom. Policja po tych wydarzeniach wydała międzynarodowy list gończy za Drąsiusem Kedysem, który pozostawał w ukryciu aż do 2010 roku. Sprawa ta wywołała ogromne poruszenie w litewskim społeczeństwie, część opinii publicznej uważała go za bohatera, który sam jeden rozpoczął walkę z układami chroniącymi prominentnych pedofilii, z drugiej strony był on uważany za szczególnie groźnego psychopatę, który ma urojenia i morduje niewinnych ludzi. 20 kwietnia 2010 znaleziono zwłoki Drąsiusa Kedysa w pobliżu zbiornika wodnego pod Kownem.

Według ustaleń śledczych mężczyzna zmarł tydzień wcześniej, a przyczyną zgonu było udławienie się wymiocinami, przy czym w jego krwi stwierdzono 3,7 promila alkoholu. Krewni Drąsiusa Kedysa zaczęli jednak głosić teorię o jego torturowaniu i zamordowaniu, o czym miałyby rzekomo świadczyć obrażenia ciała (w tym złamana kość udowa). Cztery dni po ujawnieniu zwłok mężczyzna został pochowany w Kownie. W ceremonii pogrzebowej według informacji podawanych przez media wzięło udział około sześciu tysięcy osób z całej Litwy. Andrius Ūsas, wobec którego postępowanie karne nie zostało wciąż zakończone, został w czerwcu 2010 znaleziony martwy. Według oficjalnych ustaleń mężczyzna, jadąc quadem w stanie nietrzeźwości, miał wypadek i utonął w płytkim stawie.

W opinii publicznej ponownie pojawiły się głosy (w tym siostry Drąsiusa Kedysa i polityków), iż nie była to śmierć przypadkowa. Deimantė Kedytė od czasu zniknięcia jej ojca mieszkała u jego krewnych w Godlewie, opiekowała się nią Neringa Venckienė, siostra Drąsiusa Kedysa i sędzia kowieńskiego sądu, w którym orzekał również Jonas Furmanavičius. Jednocześnie na drodze sądowej Laimutė Stankūnaitė próbowała odzyskać prawa do opieki nad córką. Neringa Venckienė tymczasem wielokrotnie występowała w mediach, negatywnie oceniając przebieg postępowania przygotowawczego, publicznie krytykując działania określonych osób i organów. Jej aktywność doprowadziła do postępowania dyscyplinarnego zakończonego udzieleniem nagany za naruszenie zasad etyki sędziego. Na początku 2012 zapadło ostateczne orzeczenie sądu przyznające prawo do opieki nad dziewczynką matce. Decyzja ta wywołała podziały w opinii publicznej, której część traktowała Laimutė Stankūnaitė jako uczestniczkę pedofilskiego procederu. Pierwsza próba przejęcia dziecka z marca 2012 zakończyła się niepowodzeniem po interwencji organizacji praw dziecka. W następstwie tego wydarzenia wokół domu Neringi Venckienė zaczęli gromadzić się zwolennicy jej brata, zorganizowali tam swoistą wspólnotę, czuwając, przygotowując jedzenie, świętując, biorąc udział w darmowych koncertach i cowieczornych mszach katolickich.

Zwolennicy Neringi Venckienė zaczęli jednocześnie organizować nocne czuwania także przed pałacem prezydenckim. W maju 2012 drugie podejście do odebrania dziecka zgodnie z prawomocnym wyrokiem zakończyło się sukcesem. Brało w nim udział około 250 policjantów, dziewczynka została przekazana matce i wraz z nią wywieziona. W czasie akcji doszło do zamieszek, w wyniku których zatrzymano 39 protestujących.

Jak myślicie, co tak naprawdę się stało? Czy za śmierć sędziego oraz siostry matki dziecka odpowiedzialny jest Drąsius Kedys? Bez względu na to czy tak było, w tej sprawie jest najsmutniejsze to, że mafia pedofilska zapewne ma się dobrze na Litwie i dalej jest chroniona przez polityków i policję…

Opracował Jan Kryński

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_Dr%C4%85siusa_Kedysa

https://www.fakt.pl/wydarzenia/swiat/tak-zginal-msciciel-z-litwy/9h1kyj1 https://interwencja.polsatnews.pl/reportaz/2011-01-19/msciciel-z-litwy_772495/

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments