Dian Fossey – „Goryle we mgle”…

„Ten, kto dzisiaj zabija zwierzęta, jutro będzie zabijał zawadzających mu ludzi.” – Dian Fossey

Dian Fossey była amerykańskim zoologiem, specjalistką w dziecinie etologii I prymatologi. Początkowo opiekowała się upośledzonymi dziećmi, ale gdy zebrała fundusze, wyjechała do Afryki, gdzie po raz pierwszy zobaczyła goryle. W Wąwozie Olduvai w Tanzanii Fossey spotkała Louisa i Mary Leakeyʼów, którzy byli już wtedy uznanymi badaczami historii człowieka. To właśnie Louis Leakey uważał, że kobiety nadają się doskonale do obserwacji i badań małp człekokształtnych. Bez wahania zrezygnowała z pracy i przeprowadziła się na stałe do Afryki.

Naśladując zachowanie zwierząt, pokazując uległość wobec nich, wydając charakterystyczne, uspakajające je stęknięcia oraz jedząc ich przysmak – dziki seler została zaakceptowana przez kolejne grupy stając się z czasem członkiem ich stada. Poszczególne osobniki zaczęła, podobnie jak kilka lat wcześniej inny badacz goryli George Schaller, rozpoznawać po indywidualnych liniach i zmarszczkach wokół nosa. Zwijała się w kłębek i pozwalała obwąchiwać i obserwować zwierzętom.

Z całego serca nienawidziła kłusowników. Wprawdzie prawo zabraniało nielegalnych polowań na goryle w parku narodowym, ale rzadko było egzekwowane. Kłusownicy lub zleceniodawcy często przekupywali urzędników. By schwytać małe, które miało być sprzedane do zoo w Kolonii, zamordowali 20 dorosłych osobników. Z ich dłoni preparowano popielniczki, które były sprzedawane jako lokalne gadżety…

Dian wraz z grupą pomocników patrolowała okoliczne lasy i osobiście niszczyła pułapki. W ciągu tylko czterech miesięcy w 1979 roku grupa Fossey zniszczyła 987 pułapek kłusowników w pobliżu obszaru badawczego! Dian przyczyniła się do schwytania i aresztowania kilku kłusowników, z których niektórzy odbywali długie kary więzienia. Zdarzało się też, że strzelała nad głowami turystów, aby ich zniechęcić do odwiedzania parku. Wiedziała, że kłusownicy boją się magii, zakładała więc maski i ich straszyła. Czasem paliła ich obozy. By pokazać, co czuje gorylica, gdy kradną jej dziecko, porwała synka jednego z kłusowników. Oni i tak lekceważyli białą kobietę, która tak naprawdę nic nie mogła im zrobić. Często przechodzili przez Karisoke, tuż przed nosem zrozpaczonej i coraz bardziej wściekłej Dian, niosąc swoje trofea.

Spośród wszystkich goryli jej ulubieńcem był Digit z Grupy Czwartej, którą obserwowała i opisywała od lat i która stała się jej bliska jak rodzina. Został zamordowany przez kłusowników – ciało było pozbawione głowy i dłoni. Zabójstwo Digita miało być ostrzeżeniem dla Fossey. Wówczas napisała list do prezydenta Rwandy. Zrozpaczona założyła fundację (do dziś działającą pod nazwą Dian Fossey Gorilla Fund International) i zbierała pieniądze na prywatny oddział strażników dzień i noc pilnujących goryli i miejsc ich żerowania.

Wczesnym rankiem 27 grudnia 1985 roku Dian Fossey została znaleziona martwa w swojej sypialni w górach Wirunga. Została zamordowana równie brutalnie jak jej człekokształtni przyjaciele. Prawdopodobnie się broniła. Obok ciała leżał automatyczny pistolet i magazynek z nabojami. Rana, którą jej zadano była śmiertelna. Rozcięto jej głowę maczetą. Została pochowana 28 grudnia na cmentarzu obok tych, dla których poświęciła życie.

Redmond, który przybył do jej sypialni wkrótce po jej śmierci i nadal widział plamy krwi na dywanie, twierdzi, że śledztwo było źle prowadzone: „Nie było to podejście do miejsca zbrodni. Ludzie krążyli wokół, niszcząc ślady stóp i dowody”. Jedno było jasne: ktokolwiek zabił Fossey, również splądrował jej posiadłość, jakby czegoś szukał, ale nie zabrał żadnych kosztowności. Oczywistym wyjaśnieniem jest to, że została zabita przez kłusowników, z którymi walczyła przez tyle lat. Ale ci, którzy tam pracowali, odrzucają to jako możliwość. Kłusownicy byli lokalnymi myśliwymi, którzy żyli w ten sposób od dziesięcioleci, wykorzystując wszelkie dochody na utrzymanie swoich rodzin. Wiedzieli, że to, co robią, jest nielegalne, więc pozostawali poza zasięgiem wzroku. Ostatnią rzeczą, jakiej chcieli, była konfrontacja. Inni uważają, że odpowiedzialni byli za to lokalni przemytnicy złota. Ośrodek Badawczy Karisoke znajduje się w pobliżu granic Rwandy z Demokratyczną Republiką Konga i Ugandą, w pobliżu obszarów, na których przez lata panowały niepokoje. To sprawiło, że była to idealna trasa dla przemytników. Podobno Fossey miał na to dowody, a przemytnicy chcieli je odzyskać.

Fossey wiedziała, że jej życie jest w niebezpieczeństwie i spała z pistoletem przy łóżku. Wielu było zaskoczonych, że nie została zabita wcześniej: „Naprawdę miała wrogów, a w tej części świata zdarzały się brutalne rzeczy”. Wiadomość o jej śmierci z opóźnieniem dotarła do tych, którzy ją znali. Spośród jej wcześniejszych znajomych tylko Amy Vedder była w tym czasie w kraju: „Położyłam na jej grobie oset i seler [które jadły goryle]” – wspomina. Krótko przed śmiercią Fossey powiedziała Stewart, że w ciągu 15 lat nie będzie już goryli górskich. Myliła się. Spis powszechny rok po jej śmierci wykazał, że ich liczba powoli, ale systematycznie rosła.

To Fossey jako pierwsza umieściła rwandyjskie goryle górskie na mapie. Jej badania położyły podwaliny pod większość tego, czego od tamtej pory dowiedziano się o gorylach, co pozwoliło na stworzenie odnoszącego sukcesy i dobrze zarządzanego przemysłu ochrony przyrody i ekoturystyki.

Dzięki jej pracy goryle górskie nadal żyją na wolności.
Sprawcy morderstwa nigdy nie odnaleziono.

Linki:
http://www.bbc.com/earth/story/20151226-the-woman-who-gave-her-life-to-save-the-gorillas
http://piekniejszastronanauki.pl/category/dian-fossey/
https://wyborcza.pl/7,90535,22858918,smierc-we-mgle.html

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments