„Czerwony Kapturek”

To kolejna seria z Kryminalnych Bajek. Opowieści nie są dostosowane do osób poniżej 18 roku życia. Bajki są brutalne i przerysowane. Proszę ludzi wrażliwych o zakończeniu czytania w tym miejscu. Wydarzenia są prawdziwe tylko ubrane w „bajkę”.

-Mamusiu, mamusi czemu masz takie zamknięte oczy?
-Żeby na Cie nie patrzyć…
-Mamusiu, mamusiu czemu masz takie drżące dłonie?
-Żeby Cię nimi zabić…
-Mamusi, mamusi czemu ten pies ma takie wielkie zęby?
-Żeby Cię nimi zjeść!

Nasz czerwony kapturek urodził się we wsi Hipolitów na Podlasiu. Nie miała nawet imienia. Przyszła na świat, w atmosferze grozy i tajemnicy. Nikt jej nie chciał…

– Beata Z. (…) jest matką czwórki dzieci. Kiedy zaszła w ciążę po raz piąty, wstydziła się i ukrywała ten fakt przed rodziną i sąsiadami. W domu, w tajemnicy przed wszystkimi urodziła dziewczynkę – tak tłumaczyły jej zachowanie media…

Dziewczynka urodził się w łóżku swoich rodziców. Nikt nie asystował przy porodzie, może domownicy wiedzieli, ale woleli nie wiedzieć o niej… Matka owinęła ją w kocyk, który stał się czerwony od krwi połogowej. Stąd też wzięło się jej imię – Czerwony Kapturek.

Zamiast jak ta bajkowa iść beztrosko przez urokliwy gaj, nasz Czerwony kapturek odbył tylko jedną podróż. Nie doświadczyła piękna tego świata. Nawet promieni słońca na twarzy, gdyż była szczelnie opatulona, by nikt nawet się nie domyślił , że w zawiniątku jest noworodek. Te ręce, który przed chwilą pomogły przyjść jej na świat, zakopywały ją żywcem w dziurze za domem.

Umarła…

Jednak Czerwonego Kapturka miał zjeść zły wilk jak w bajce… Matka po chwili wykopała, zwłoki własnego dziecka. Wrzuciła je do szopy, gdzie przetrzymywany był pies rasy husky. Następnego dnia zwłok już nie było. Szczątków nie odnaleziono nigdy. Wszelki ślad jej istnienia zaginął…

Czerwonego Kapturka nie było… Wilk go zjadł…
A gdzie leśniczy z odsieczą? Spóźnił się…

Gdzie policja?

– Policjanci zainteresowali się kobietą, bo przed kilku miesiącami widziana była w zaawansowanej ciąży, a potem nikt nie widział dziecka – powiedział Andrzej Baranowski z białostockiej policji
Sąsiedzi i jej tata Czerwonego Kapturka zauważyli zmiany w wyglądzie kobiety, ale pracownik socjalny zauważył je o wiele za późno. Przekazał policji notatkę o możliwości popełnienia przestępstwa: „41-latka widywana była w ciąży, potem nagle schudła, a w rodzinie nie pojawiło się nowe dziecko”. Po kilku miesiącach badania sprawy, kobieta została zatrzymana i aresztowana.

Jednak nikt już nie mógł pomóc wtedy Czerwonemu Kapturkowi. Nie była pierwszym Czerwonym kapturkiem pochowanym w tej rodzinie, ale na pewno ostatnim…

Leśniczy się spóźnił, ale ocalił kolejne dzieci, które mogły przyjść na świat…

– Czerwony Kapturku dokąd idziesz?
– Do nieba…

Opracowała Nika
https://wiadomosci.onet.pl/bialystok/makabra-na-podlasiu-rzucila-dziecko-psu-na-pozarcie/y6zkxl4
https://www.wprost.pl/zycie/354293/snieg-i-mroz-do-polski-zawitala-juz-zima.html
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/matka-dala-wlasne-dziecko-psu-na-pozarcie/s5pw85j
https://tvn24.pl/polska/wyniki-sekcji-zwlok-noworodkow-beata-z-z-hipolitowa-zabila-wlasne-dzieci-ra301960-3422572

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments