Wyznania emerytowanej prostytutki cz. 2

Wyznania emerytowanej prostytutki cz. 2 (pisownia oryginalna)
Tajniki zawodu: Czego pragną mężczyźni, a czego prostytutki?

-Co było pierwsze? Religia, prostytucja czy morderstwo? – Oczywiście, że prostytucja, później morderstwo, a na końcu religia. Jedna małpa dała drugiej banana za sex. Mąż tej małpy się dowiedział, więc zabił tego co skorzystał. A żeby go cała wioska nie ukarała za śmierć współplemieńca wymyślił religie, tłumacząc: To Bóg kazał mi go zabić! Wszystko zaczęło się od prostytucji…

Czego pragną mężczyźni? To proste seksu, kasy i władzy w tej kolejności
A czego pragną kobiety? Męża, stabilizacji i dzieci
A czego pragną prostytutki? Kasy, seksu – niekoniecznie i dla tych pieniędzy jesteśmy w stanie zrobić bardzo wiele…

Tekst jest skierowany do osób pełnoletnich. Proszę, aby osoby wrażliwe nie czytały tego. Artykuł zawiera opisy prawdziwych zdarzeń. Jest pełen wulgaryzmów i porusza tematy ciężkie, szokujące i demoralizujące.

Czy często Pani się dzieli informacjami dotyczącymi Pani zawodu?

– Prywatnie nikt nie wie co robię, ale w swoim gronie owszem. Kiedy poznają się ze sobą dwie prostytutki to zaczynają wymieniać się doświadczeniem. Czyli opowiadać swoje najbardziej „ekstremalne” historię. Więc może zacznę od czegoś lekkiego.

„Czemu oni do nas przychodzą? Bo dostają od nas to o co boja się spytać kobiety, na co się nie chce zgodzić lub to co jest karalne…”
Kto jest przeważnie chodzi do takich miejsc?

„Chodzi każdy prawnik, ksiądz, hydraulik”

– Nie ma typowego mężczyzny, który by chodził do takich miejsc. Przyjmujmy regułę, że chodzi każdy – choć zdarzają się wyjątki. Nie wielu jest mężczyzn, których by się nie otarło o ten świat. Chociaż by nie weszło do klubu popatrzeć. Nie koniecznie skorzystać. Miałam gangsterów, aktorów, pewnie jakiś polityków – ale kto by za władzą nadarzył, biznesmenów, policjantów, adwokatów sędziów – ale najwięcej zwykłych mężczyzn. Taki mechaników, kierowców, budowlańców. Większość to zwykli sympatyczni mężczyźni. Zrobią swoje i wychodzą, jeśli mówimy o mieszkaniu. Na agencji to wygląda inaczej, ale o tym już wspominałam. Zdarzają się, też „dziwne przypadki”. Pamięta się tych klientów, albo wyjątkowo złych, albo wyjątkowo dobrych. Większość z nich ma udane życie mniej lub bardziej związki. Facet czasem musi poczuć się zdobywcą i włożyć w inna cipkę. Wielu jest po prostu samotnych lub mają ciśnienie i szybko zaliczają. Pracuje w branży rozrywkowej. Po prostu dostarczam rozrywkę.

„Kobiety nie lepiej, żeby oni zaliczali tak panienki niż mieli kochanki? Z tak to najpierw układ, ale z czasem z którejś strony pojawia się uczucie i niepewność. Jeśli facet się zadłużył myśli o rozstaniu. Jeśli to ona to zaczyna się strach, ze powie żonie. Wszystko wiąże to się z nieporozumieniami w związku i rodzinie. Wtedy myślisz co się z nim dzieje? Lepiej niech Ida do kurwy! Szybko się spuszczą – nie ma dołów. Problem zaczyna się, gdy zaczyna się emocjonalne przywiązanie!”

A jak jest z czerpaniem przyjemności dla kobiety z takiego spotkania?

– Umówmy się, z niektórymi bywało fajnie i przyjemnie nawet orgazm się zdarzył. Inni byli tak ujmujący że ich po prostu się zwyczajnie lubiło nawet jeśli nie dawali napiwku.. Nawet mogli nie wiele mówić… o takie dobre chłopaki. Za kasę można naprawdę poczuć bliskość tej drugiej osoby – nawet psychologa.. Alkohol i inne środki tylko pomagają uzyskać lub podtrzymać ten stan. Upita dziewczyna wciąga się w taka rolę i gra i czasem nawet na chwile jej zależy… Czasem taka relacja wchodzi na poziom spotkań prywatnych – nawet bez zapłaty… O to kochanka sobie znaleźć można!

„Jest takie powiedzenie najgorszy typ faceta to : policjant, wojskowy i prawnik – w pełni pod tym stwierdzeniem się podpisuje”.

Czy można jakoś pogrupować mężczyzn korzystających z tego typu usług? (Tu z Panią Reginą stworzyliśmy listę klientów)

1 Zwykli faceci – mili, czasem zostawiam od serca jakiś napiwek. Mili szybcy w obsłudze. Lodzik szybkie bzykanko i do domu.

2 Typ faceta „przepraszam, że żyje”. Są to zakompleksieni mężczyźni, często młodzi chłopacy. Wstydzą Ci się spojrzeć w oczy. Pytają czy mogą Cie dotknąć. Trzeba mieć do nich podejście i wyczuć czy zgadać czy podkręcić, żeby mu stanął i zrobił swoje. Jak jest zestresowany szybko sam rezygnuje i wychodzi. Z nimi schodzi różnie. Może to być 5 minut, a może godzina. Kiedy nauczysz się ich obsługi nie schodzi CI z nimi dłużej niż 15-20 minut.

3 Kierowcy –w trasie im się nudzi, lub mają pauzę. Przyginają robią swoje i dalej w trasę. Wymieniają się namiarami do swoich ulubionych prostytutek. W specyficznym ten sam sposób szybko ruchają. Długo się myją – chcą się odświeżyć w drodze. Oczywiście zawsze trzeźwi i bezproblemowi. Robota raptem na pół godziny.

4 „Pod wpływem” alkoholu lub innych zabawiaczy. Jeśli sama jestem po głębszym mi to nie przeszkadza. Na trzeźwo nie przyjmuje bo nie mam nerwów. Każda kobieta wie jakie to upierdliwe uprawiać sex z pijanym partnerem. Ględzi, nie staję, często się denerwuję. Zależy jaką ma fazę czasem na wesoło – czasem ma doły. Ogólnie długa i męcząca godzina. Sex na flaku i nie może dojść.

5 „Wkurwiony” Są dwa rodzaje wkurzenia. Wkurzony na babę – wkurzony na pracę. Ten pierwszy rodzaj jest gorszy. Często chamski w łóżku. Pomiata Tobą jak szmacianą lalką. Wtedy wystarczy zgadać coś w stylu: „Widzę, że jesteś zły i to pewnie na kobietę. Dlatego tak ze mną to robisz” . Po takim zagadnięciu przychodzi chwila otrzeźwienia. Wtedy zaczyna się gadka szmatka i rucha później normalnie. Drugi typ faceta – wkurzenia na pracę nie jest tak agresywny. Można wyczuć napięcie, ale robi swoje dość szybko i wychodzi.

6 Rudzi – to osobna grupa. Wszyscy są tak samo specyficzni. Stanowią całkiem odrębną grupę. Kto miał wie!

7 Obcokrajowcy
-Murzyni – tak mają duże, ale sex z nimi jest zwierzęcy. Ruchają jak w drzewa. Nie Myślą o partnerce
– Arab – wykształcony normalny – dzikus, rucha jak dzikus
-Azjata – musisz gumkę trzymać palcami, aby nie spadła z ich małych penisów. Tylko Japończycy mają większe niż reszta. Są też inni w łóżku. Bardziej kulturalni i delikatni.
-Ruscy/Ukraińcy i Angole – nieprzyjemni i chamscy. Patrzą tylko żeby włożyć penisa w tyłek i ruchać bez gumy. Kłócą się o każdą złotówkę.
– Niemcy – temat rzeka. Osobiście nie przepadam. Lubią fetysze, ale też trafiali się całkiem przyzwoici z którymi było nawet miło i byli wstanie dopłacać. Jednak większość to Ci nie do strawienia ze swoimi pomysłami i potrzebami…
-Norwedzy i Austriak– mili kulturalni, hojni. Zawsze z nimi miałam dobry sex.
Ciekawostka o Austriakach: Kiedy rozmawiam przez telefon i słyszę niemiecki, akcent a nie drażni mnie przez telefon – to znaczy, że klient pochodzi z Austrii. Nie zapominając, że NAPRAWDĘ są to najprzystojniejsi mężczyźni w Europie!
– Czesi i Węgrzy – ruchacze romantycy. Zawsze czyści i porządni.
-Słowacy – ruchacze prymitywni. Bliżej im do rusków w seksie, ale są milsi w obyciu

– Z innych nacji miałam za mało klientów aby wyrobić sobie zdanie ogólne o całości… Chociaż miałam i Greków, Amerykanów, Holendrów, Francuzów i Bóg wie kogo jeszcze…

8 Duchowni – tak też oni chodzą. Nie afiszują się z tym. Na ogół nie rozpoznasz go.

To skąd Pani wie, że to ksiądz? Jak u nich te sprawy wyglądają? Czy przez życie w celibacie mają inne potrzeby?

Ksiądz w burdelu

-Ludzie kościoła również korzystają z naszych usług. Nie oszukujmy się. Chociaż Ci wyżsi hierarchowie mają swoje specjalne kochanki. Jednak do funkcji proboszcza korzystają (nie urażając katolików na pewno nie wszyscy). Najczęściej jadą do obcego miasta bez koloratki – incognito. Mówią, że są kierowcami, przedstawicielami handlowymi lub inny bajer. Nie idzie ich odróżnić pośród tłumu innych klientów. Czasem da się ich poznać po delikatnych rękach. Czasem, ale bardzo rzadko się przyznają. Większość wpada na numerek i ucieka. Chcą tylko spuścić z kija. Chociaż bywają również szaleni księża. Mają często problemy z używkami, albo jakieś drobne fetysze. Kiedyś przeszedł do nas po kolędzie ksiądz. Nie wiedział, że jest to mieszkaniówka, ale bardzo szybko się zorientował. Wieczorem wrócił skorzystać. Innym razem na burdelu poszedł stały klient ksiądz i na powitanie: „Niech będzie pochwalony!” Wszyscy go tam znali. Innym razem przeszedł czarny nawracał dziewczyn na salonie w bajzlu, a później prywatnie na pokoju. Nawet po 3 na raz… Zdarzały mi się wyjazdy na plebanie, sex w kościele czy zrobić loda w konfesjonale. Księża, którzy mają jakieś problemy mają ciekawą wyobraźnie! Lubią swoją funkcje splugawić, aby potem pokutować. Moja ulubioną historią jest trochę inna. Koleżanka poznała klienta, który zeznawał że był Tirowcem. Bardzo sobie spasowali więc zostali kochankami. Spotykali się parę razy w miesiącu na hotelach. Koleżanka trochę wiekowa babka miała mieć ślub córki w parafii zięcia (sama od lat do kościoła nie chodzi). W czwartek spotkała się z kochankiem, a w sobotę weselichu. Na ślubie patrzy, a to jej kochanek udziela jej córce sakramentu. Poczekała gdy wszyscy wyjdą z kościoła i ruszała do niego z atakiem: „To w czwartek mnie dupczyłeś, a w sobotę ślubu mojej córce udzielasz!” A ogółem ksiądz też człowiek. I tu i tu pojebów nie brakuje.

9 Boski żigolo – typ co to ja nie jestem i jak to nie rucham. Zadufane w sobie dupki. Niektóre dziewczyny takich lubią. Ja nie. Dla zasady rucham się z nimi jak najszybciej (większość facetów myli to z namiętnością) żeby mieć to za sobą. Dla zasady na złość, żeby im pokazać, że zostali oni wyruchani, a nie prostytutka. Do nich zaliczają się policjanci – krawężnicy i niższego szczebla urzędnicy. Uważają się z racji pełnionej funkcji mogą tak traktować ludzi.

10 Więźniowie – na przepustce lub tyle co wyszli. Na ogół to pełne porozumienie w łóżku miło spędzony czas. Pełne porozumienie. „Swój na swego trafił”. Zawsze milo wspominani i bardzo szanują prostytutki. W końcu to taki sam margines…

11 Gangsterzy – najczęściej jeśli sprawdza Cię konkurencja płaci robi swoje i zaprasza do siebie do pracy. Z bardziej znajomymi można się fajnie zabawić i zarobić. Często też, zdarzają się tacy, którzy chcą testować swoje dziewczyny – najlepiej za darmo – najlepiej nie ulegać zmienić miejsce. Nie warto, oni później roszczą sobie jakieś głupie prawa i pretensje do dziewczyny. Tym bardziej jakby chciała zmienić miejsce, bo nie zarabia.

12 Fetyszyści – nie groźni. Zgadzasz się na ich fantazję i bierzesz za to kasę. Wiesz na co się zgadzasz masz świadomość. Nie chcesz nie robisz. Zawsze zabawa z taka osobą trwa długo. Nie każda ma na to siły i nerwy…

Jak dokładnie jest z tymi fetyszystami?

Fetyszyści – zarys ogólny

– W życiu miałam wielu fetyszystów. Udawałam córki, matki, siostry, teraz mogę nawet babki. W pewnym wieku nie możesz już udawać uczennice tylko musisz zostać nauczycielką… Były też i udawane gwałty, akcje totalnie od czapy, były policjantki nauczycielki wszyscy co byś nie chciał kwestia kasy. Za pierwszym razem gdy tego doświadczyłam nawet dobrze się bawiłam. Taki efekt „wow”. Lubiłam eksperymentować. Później miałam doświadczenie i nie bałam się kolejnych tego typu wyzwań, więc na tym mogłam trzepać kasę. Nie ma nic złego w spełnianiu kontrolowanych fantazji. Chociaż wiem czego nie robię i nie lubię – dominować facetów i wszystkim z czym to się wiążę. To jest kwestia indywidualna. Mam wiele znajomych, które to robią. Mi po prostu to nie leży. Spróbowałam, ale to jest po za moim kręgiem . Ogółem jeśli coś jest pod kontrolą i za obopólną stroną i jest płatne nie jest zł.

13 Geje – to całkiem osobna historia, która będzie szerzej poruszana w kolejnych częściach wyznań…

14 Wielcy i bogaci tego świata. Najczęściej podchodzą pod fetyszystów. Na normalny sex mają wiele chętnych. Potrzebują większej podniety. Jakiś ekstremalnych doznań. Wiele osób na stanowisko lubi się „skurwić” żeby poczuć, że żyje.

15 Zboczeńcy i zwyrodnialcy…

Może mi Pani jaśniej opowiedzieć o tego typach ludzi?

Ostrzegam kwestie podjęte w tej części są lekko mówiąc amoralne. Obiegające od jakich norm społecznym. Przedstawiają same zdanie – poglądy Pani Reginy oraz opisy jej prywatnych doświadczeń.

Zboczeńcy – Pedofilie, zoofilie i inne dewiacje…

– Ludzie nie zdają sobie ile dewiacji czy fantazji siedzi w człowieku.

Co prostytutka może uznać za dewiacje?

Nie uprawia się seksu z dzieckiem, zwierzęciem i z trupem ponieważ :
Dziecko nie rozumie
Zwierze nie jest w stanie odpowiedzieć
Martwy nie może się bronić

– I to są świetne moralne prawa każdego, nawet prostytutki. Jednak i tacy osobnicy przychodzą do takich miejsc. Nie ma osoby, która w tym zawodzie nie obiła się o to…

„Cierpliwości to ostatnia cnota, która mi została”

Pedofilia:

-Miałam kilka takich sytuacji, że mężczyźni prosili o przebranie się za uczennice, o ile fantazja jest nie groźna problem się zaczyny gdy chcą żebyś udawał dziecko. Osobiście mam wielki wstręt do takich ludzi. Pewien osobni wyjaśnił mi kiedyś to w taki sposób: że to silniejsze od niego i woli przyjść i zapłacić, a nie dobierać się do dzieci. Dlatego się zgadzałam na takie udawanki… To nie tylko kwestia dużo większych pieniędzy, ale może to kiedyś komuś pomogło kiedyś? Może dzięki temu, że spełnił swoje fantazje nie skrzywdzi dziecka? Tak naprawdę tylko kilku przyznało mi się do swoich skłonności. Na pewno było ich więcej. O tym prostytutki miedzy sobą nie rozmawiają. Normalnie gdyby coś takiego klient powiedział w klubie przy wszystkich były zlinczowany. Temat jest bardzo ciężki i głęboki… Uważam, że nie ma po co w niego wchodzić…

Zoofilia

– Sex ze zwierzętami nie jest, aż takim tabu jak pedofilia. Kiedyś do klubu przeszedł facet i oznajmij, że szuka nowej kochanki dla swojego psa, ponieważ należy mu się odmiana. Ile on może jedną dziurę jego żony ruchać. Należy mu się odmiana! Po większej awanturze i uspokojeniu siedział przy barze i raczył się alkoholem. Próbował nagadywać dziewczyny pokazując zjecie psa ruchającego jego żonę. Po prostu MASAKRA. Facet musiał być naćpanym. Mnie to brzydzi! Nie wiem co ludzie mogą widzieć w czymś takim. Kolejna tego typu sprawa: przyszedł facet i poważnie ze mną rozmawia. Opowiada jak to bardzo kocha swojego kota, że to miłość i takie tam farmazony. W końcu dochodzi do sedna i mówi: chciałbym zacząć z nim współżycie, ale kiedyś tez miałem kotka i po pierwszym razie on umarł! I długo nie mogłem się z tego podnieść! Kolana przede mną się ugięły. Jak tak można! Po prostu nie mogę gadać z takimi ludźmi! Grzecznie go wyprosiłam. Moje spostrzeżenie jest takie, nie którzy ludzie robią to ze zwierzętami dla podniety, nowych doznać, eksperymentów inni z źle pojętej miłości. Dla mnie to bardzo ciężkie zaburzenia. Tacy ludzie nigdy już chyba nie będą normalni… Nie będę dla nich udawać zwierzęcia w łóżku za żadną kasę! To mi uwłacza!

Nekrofilia

– Zacznę może od mojej pierwszej historii z nekrofilem. Klient przeszył i zapłacił. Jestem dość aktywa prostitutilą w łóżku i widzę, że mu coś nie gra pytam co się dzieje. A on się mnie pyta czy mogę się nie ruszać. To się nie ruszam. Ale mówi w końcu, czy może na trupa? Ja lekko zszokowana, myślę („a chuj nie muszę się ruszać” – ale poprosiłam o dodatkowe zabezpieczenia (gdzieś z tyłu głowy przypomniało mi się historyjka: rozmawiają dwie koleżanki o tym, że jedna ma grzyba, który występuje tylko u zmarłych, a jej chłopak pracuje w prosektorium). Wiec nie ruszam się, a on mnie pousuwa. Po wszystkim mówi mi, że ma problem z dojściem bo jestem za ciepła (OMG). Ogółem nic do nich nie mam. Jak chcą po oddaniu moich wnętrzności na przeszczepy (jeśli coś się nada) i przed spalaniem niech sobie mnie wykorzystują. Jeśli nikomu nie robi krzywdy i ma taki problem mogę udawać. W praktyce mnie chciałbym nigdy tego zobaczyć, jak ruchają moją martwą babcie. Nigdy bym nie dała się takiemu ruszyć bez zabezpieczenia. Lepiej żeby mnie ruchali niż czyjeś martwo ciało. Oczywiście jeśli do tego się przyznają, biorę się za robienie „kłody” dopłatę. Miałam takiego stałego klienta nawet, który próbował się oduczyć pociągu do zwłok na mnie… Większość nekrofilii wykorzystuje tylko okazję i rucha padlinę. Najczęściej to jednorazowe wysoki, bo nie było co ruchać. Nie mają wypływu na późniejsze życie. Nie licznym to zostaje na stałe. Najczęściej są to osoby zwichrowany i skrzywdzone w przeszłości. Próbują walczyć z tym… Czasem to jednak silniejsze od nich…

Pani Regina prosiła o dodanie jej zdaniem „zabawnych”, a moim zdaniem bulwersujących. Chce w ten sposób pokazać jak wygląda codziennie życie i sytuacje w jej „miejscu pracy”. Z czym w praktyce ma do czynienia…

Obdarte z erotyzmu – odsłona prawdziwej strony płatnej miłości w praktyce – „Pieprzne historie” – dodatek

„Pierwsza dominacja na psa”

„Jak mówiłam – normalnie nie wykonuje dominacji, ale raz spróbowałam. Mogę się wypowiedzieć – nie podoba mi się. Poznałam siebie”

Czas około rok 2007
Miejsce: Jedna z podkarpackich agencji

-Ja już wtedy byłam mocno pijana i pod wpływem innych rozweselaczy. Gdy przeszedł pan, pod krawatem z walizką i chciał udawać psa. Oczywiście wiedziona dobrym nastrojem jak i dość sowitym pieniędzmi zapłaconym za ta usługę. Oczywiście –bez sexu naturalnie – i się zgodziłam. Więc zabrałam go na smyczy i oprowadziłam po klubie. On na czworakach za mną galopuję. Każe mu podawać łapę (dziewczyną, innym klientom, barmanowi)i inne takie. Jeść z miski. Przyszedł klient, którego nie lubiłam więc kazałam mu go osikać. Podniósł nogę i udaje że sika, A ja krzyczę, że pies ma go olać ciepłem moczem – zrobił to naprawdę. Po paru godzinach zaczęło nudzić mi się, a działanie rozwesalaczy spadło. Widziałam, ze impreza na burdlu się kreci. Była jesień lub zima jeszcze bez śniegu zamknęłam mu na czymś a la balkoniku (takim bardziej przedsionku teraz już nie pamiętam) i powiedziałam, że pies był nie dobry i za kare musi siedzieć na balkonie. A ja impreza tańce burdelo bum, bum. Zdarzyłam się jeszcze przeruchać z kimś innym. I w ferworze zabawa – biznesu o nim zapomniałam. Przypomniałam sobie o nim. Wiernie czekał. Nie wyszedł z roli. Jeszcze z nim trochę pochodziłam. Noc się miała przy końcowi, a ja nie wiedza jak skończy (wcześniej nie miałam z tego typu zabawami do czynienia tylko wyobrażenia). Wyprowadziłam go na zewnątrz Przywiązałam go i powiedziałam: „byłeś nie dobrym psem już Cie nie chce”… I tam go zostawiłam ze wszystkimi jego rzeczami. A za tydzień przyjechał znowu, ale już wtedy nie byłam tak pijana żeby to zrobić…

„Mała zemsta za odrzucenie”

Czas: około rok 2015
Miejsce: Mieszkanie nie wielkie miasto, przez które przechodziły drogi tranzytowe – złota żyła

– Do moje koleżanki przeszedł klient (fakt – faktem zdjęcia, a rzeczywiście była tu nad wyraz inna +10 lat +15 kg) i wyszedł. Koleżanka gorącej krwi pół Rosjanka nie popuściła. Gdy zadzwonił jeszcze raz. Umówiła się z nim pod jakimś hotelem, a kiedy zadzwonił zaczęła go jechać. „To jesteś Ty? Taki brzydki? Weź wypierdalaj. Ja to robię z miłości do kutasa nie dla pieniędzy”. Autentycznie rozwaliła mnie…

„Wąchasz stóp”

Czas: 2013 roku
Miejsce: Mieszkaniówka w dzień/ w nocy burdel w małym miasteczku z hutą szkła

– O dziewczyn pracujących tam od dawna w tym miejscu wiedziałam, że przychodzi taki facet, którego nazywają : „wąchaczem stóp”. Był tzw. „oblatywaczem” –czyli przychodził tylko na ogłoszenia nowych dziewczyn. Dzwoni i prosie żeby przed spotkaniem ubrać najbardziej śmierdzące buty. W tym czasie był na ochronie chłopak, który miał problem z hormonami. Buty jego capiły na kilometr. Gdy do mnie zadzwonił wbiłam się w jego buty i pochodziłam. Faktycznie przyszedł zapłacił. Ja leżałam na łóżku, a on wąchał moje śmierdzące stopy i walił sobie konia. I tak przez cała godzinę…

„Orgazm – nie orgazm”

Czas: 2015 rok
Miejsce: Mieszkaniówka duże miasto przy granicy Niemiec

– Moja koleżanka miałam potrzebę orgazmu, ale niestety ostatnio do niej przychodzili tylko starsi panowie (typ, na który geriatria leci – ekspertka od staruszków). Za bardzo siebie lubiła, żeby dojść „na starym chuju”. To było mieszkanie, więc każda ma swój pokój. Przyszedł do niej klient poszedł się umyć. A ona przybiega mi i oświadcza podekscytowana, że w końcu młody, łady umięśniony – będzie w końcu orgazm. I zaczęło się: słyszę za ścianą dźwięki, klapsy, jęki stęki itd. O myślę orgie – grubo się bawi. Po wszystkim wypuszcza klienta, nos na kwintę. Ja mówię: „o jak było. Słyszałam klapsy dobrze się bawiłaś” ona odpowiedziała przecząco :”to ja mu dawałam klapsy – Pedał – masochista”… I jej mina zbitego psa… Zwyczajnie padłam ze śmiechu. Tak, się zdarzyło, że kilka dni później to ja chciałam sobie zrobić dobrze. To do mnie przeszedł młody, wysportowany mężczyzna. Na pewniaka mówię do koleżanki: „to ja dziś będę mieć orgazm” – a tu co – okazała się fetyszysta butów – cała godzinę lizał mi buty. Do dziś mam z tą koleżanką kontakt i obie się z tego zaśmiewamy… Orgazm miał być, a nim ma – same pedały lub fetyszyści.

„Telefon pułapka”

Czas: Około rok 2010
Miejsce: Mieszkaniówka w jednej z byłych stolic Polski

– Dzwoni klient na jedno z licznych ogłoszeń (na tym mieszkaniu było około 150) i już nie pamiętał jakie miał chore życzenia i roszczenia, ale bardzo mnie zdenerwował. Po e-ntym telefonie postanowiłam zrobić sobie z niego żarty. Zgodziłam na wszystko skierowałam go (tu dane komendy policji do wglądu redakcji). Poinformowałam go, że na portierni znajduje się portier przebrany za policjanta, a ja dziś jestem za pielęgniarkę. Taki dzień przebieranki w środy czy coś w tym stylu. Łatwo było go wrobić, bo w tym momencie budynek był w trakcie remontu i mógł nie zauważyć tabliczki. Miał się tylko porterowi ze ma się wstawić w tym i w tym pokoju. Po ponad 40 minutach dzwoni i się drze, że on czekał na loda a przyszły do niego chłopaki z prewencji i uciekł.

„Ciekawostka na zakończenie: są dwa typy prostytutek: jedna woli zrobić loda niż mieć robioną minetę, a druga woli minetę, ale loda nie zrobi nigdy . Zgadnijcie czemu tak jest…”

„Pieprznych Historii” będę dołączane w formie dodatków do kolejnych dwóch części „Wyznań emerytowanej prostytutki”…

Pani Regina chce zostać anonimową, wywiad został nagrany i znajduje się w archiwach redakcji. Również zostały nam pokazane dokumenty świadczące o prawdomówności tej osoby.

Opracowała Nika

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments