Ofiary Świadków – pomówieni przez korone

Najsławniejszym świadkiem koronnym w Polsce jest Jarosław S. o pseudonimie „Masa”. Z policją współpracował od 1994 roku i to dzięki niemu udało się zamknąć kilku bossów mafii pruszkowskiej, takich jak Słowik, Malizna czy Parasol. Świadkiem koronnym oficjalnie został jednak dopiero w 2002 roku, gdy sąd w procesie gangu pruszkowskiego, nadał mu ten tytuł.

Oprócz instytucji świadka koronnego istnieje również tak zwany „mały świadek koronny”. Instytucja małego świadka koronnego została określona w art. 60 § 3 kodeksu karnego i znajduje zastosowanie wobec sprawcy przestępstwa, który działał wraz z innymi osobami (co najmniej dwiema) w celu popełnienia przestępstwa. Warunkiem koniecznym do zastosowania tej instytucji jest ujawnienie przez sprawcę odpowiednim organom ścigania informacji dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotnych okoliczności jego popełnienia.

Jednak zdarzają się takie sytuacje, do których nie powinno dochodzić. Mowa jest tu o pomówieniach przez świadków i na tym się skupimy w tym artykule. Nie zamierzam oceniać sposobu, w jakim funkcjonuje cała ta instytucja, gdyż każdy z nas musi sam wyrobić sobie opinię, na ten temat.

„Wszystkiego mogłam się spodziewać, ale nie tego, że będę się musiała tłumaczyć z czegoś, czego nie zrobiłam” – mówi Ewa Szklarska, policjantka, która padła ofiarą pomówienia. Jak do tego doszło? Igor Ławrynowicz, pseudonim Patyk, świadek koronny zeznający m.in. w sprawie zabójstwa Papały, twierdził, jakoby „w połowie lat dziewięćdziesiątych widziała, jak jej partner bierze łapówkę”. Zeznał również, że za ochronę – informacje, ostrzeżenia przed obławami, sprawdzenia w policyjnej bazie danych, nielegitymowanie po zatrzymaniu w kradzionych autach – on i jego grupa opłacali się policji. Twierdził, że łapówki brało kilkunastu funkcjonariuszy ze Śródmieścia. Na wolności została tylko dlatego, że samotnie wychowywała córkę. Zeznanie przestępcy odebrało jej pracę i zniszczyło życie, a po ośmiu latach została oczyszczona z zarzutów razem z partnerem z patrolu. Ewa Szklarska pracowała w sekcji wywiadowczej na warszawskim Śródmieściu. W nieoznakowanych radiowozach, po cywilnemu patrolowała ulice miasta. Łapała na gorącym uczynku sprawców rozbojów, włamań, wymuszeń i złodziei samochodów. Jej partnerem był wówczas policjant, który później nosił pseudonim Dino. Oboje odnosili sukcesy. W corocznym rankingu Komendy Stołecznej zajmowali pierwsze lub drugie miejsce za największą liczbę zatrzymanych podczas dokonywania przestępstwa sprawców. W sumie było to około 200 zatrzymanych przestępców. Nic więc dziwnego, że postanowiono wykorzystać okazję i w ten właśnie sposób wyeliminować zagrożenie.

Podobnie było w sprawie podinspektora Piotra Wróbla, który zwerbował „Masę”. Ten najbardziej znany świadek koronny przed ponad 10 laty wyznał prokuratorom, że Wróbel zażądał od niego 50 tys. dolarów łapówki. Twierdził, że to policjant był jego agentem, a nie odwrotnie. „Nigdy nie wątpiłem, że akurat ten policjant jest ofiarą zemsty gangstera i długo walczyłem z ówczesnym kierownictwem prokuratury, aby pozwolili mu odpowiadać z wolnej stopy” – opowiada Marek Biernacki, wówczas szef MSWiA. Uniewinniający wyrok zapadł na posiedzeniu, 23 czerwca 2010 roku, w sądzie rejonowym dla Warszawy-Żoliborza. Jego uzasadnienie jest tajne…

Sprawa Andrzeja Szkopka stała się głośna w mediach, gdy w kwietniu 2004 r. trafił on do aresztu. Warszawska prokuratura zarzuciła mu, że w latach 1999-2002, za 14,5 tys. zł łapówek, przekazywał gangsterom informacje, w wyniku czego policyjne akcje przeciw terroryzującej okolicę grupie Sławomira O., ps. Uchal, kończyły się fiaskiem. Przed sądem, prokurator wnosił dla Szkopka o sześć lat więzienia. Za wiarygodne uznał obciążające go zeznania świadka koronnego Wiesława P., ps. Koczis. Obrona i oskarżony domagali się uniewinnienia. Szkopek mówił, że Wiesław P. pomawia go, mszcząc się za to, że „był skuteczny”. Jak było naprawdę? To zadanie sądowi zajęło kilka lat, gdyż dopiero w kwietniu 2009 roku został uniewinniony. Sąd uniewinnił Szkopka, uznając, że zeznania świadka koronnego – czyli byłego przestępcy – nie mogą być jedyną podstawą skazania. W październiku 2009 r. sąd okręgowy oddalił apelację prokuratury jako „oczywiście niezasadną”. W 2010 r. Prokuratura Generalna wycofała kasację w tej sprawie. We wrześniu 2011 r. sąd przyznał mu 370 tys. zł zadośćuczynienia za „niewątpliwie niesłuszny” areszt; oddalił zaś wniosek o odszkodowanie. On sam chciał, by sąd przyznał mu łącznie 2,5 mln zł odszkodowania oraz zadośćuczynienia za niesłuszny areszt i utracone korzyści. Jednak po apelacji, kwota ta wyniosła 240 tys. złoty, czyli 7 tys. zł. Za każdy miesiąc w więzieniu.

Przykłady, jakie zaprezentowałem, dotyczą co prawda funkcjonariuszy policji, lecz nie tylko. Najlepszym przykładem jest sprawa Salima Touahriego zawodnika federacji UFC w mieszanych sztukach walki. Sprawa jest z tego roku więc poza oświadczeniem zawodnika, które jest zamieszczone niżej, nie możemy jeszcze co prawda za wiele powiedzieć, ale warto będzie przyglądać się tej sprawie.

„Oświadczenie Salim „Grizzly” Touahri Oświadczenie:
Na wstępie chciałbym prosić wszystkich, aby nikt mnie z góry nie przekreślał i nie obwiniał, na podstawie tego, o co zostałem podejrzany. Wiele razy słyszało się, że ktoś z pomówienia został zatrzymany. Niestety, teraz ja się znalazłem w podobnej sytuacji.

Mam 30 lat i nigdy nie byłem karany, zatrzymany przez policję, czy nawet podejrzany o najmniejsze przestępstwo. Nigdy też nie należałem do żadnej grupy pseudokibiców krakowskich drużyn. Nigdy nie byłem nawet na meczu Cracovii, a w szczególności nie należałem do żadnej grupy przestępczej.
Jestem podejrzany o czyn, którego miałem się dopuścić w 2017 roku na podstawie pomówienia skruszonego przestępcy Krystiana K. pseudonim „Klemens”. Nie ma żadnych innych świadków lub dowodów obciążających mnie. Sytuacja, którą opisuje, jest kompletnie nieprawdą. „Klemens”, który mnie pomawia, to człowiek z bogatą kartoteką przestępczą, który w zamian za uzyskanie wolności powie i zrobi dosłownie wszystko, ale niekoniecznie musi być to zgodne z prawdą. Skruszony gangster, który mnie pomawia, został we wrześniu 2018 roku zatrzymany pod licznymi zarzutami. Wtedy też złożył zeznania, w których mnie obciążył. Po kilku tygodniach był już na wolności, ale nie na długo, ponieważ w styczniu 2019 roku, będąc już na tzw. układzie z policją, dopuścił się kolejnego przestępstwa. Został zatrzymany pod zarzutem usiłowania zabójstwa w jednej z myślenickich knajp. Nagranie z tego zajścia obiegło telewizję i internet, więc każdy może to obejrzeć. „Klemens”, który okazał skruchę przed prokuratorem, wyszedł na wolność i udowodnił tylko, że jest brutalną, bezwzględną i zdolną do wszystkiego osobą. Niestety, po krótkim areszcie wrócił na wolność.
Cała ta sytuacja jest ogromnym ciosem dla mnie, mojej rodziny oraz ukochanej żony, z którą 8 lutego wzięliśmy ślub oraz planujemy założyć rodzinę. Moje dobre imię osoby o nieposzlakowanej opinii zostało splamione przez pomówienie jednej osoby. Zrobię wszystko, żeby dowieść prawdy i swojej niewinności, a Was proszę o wsparcie i tak jak pisałem na początku, nie skreślajcie mnie, bo jestem niewinny”.

Bez wątpienia nikt z nas nie chciałby znaleźć się w sytuacji, gdy za sprawą pomówienia przez świadka koronnego, nasze życie zostaje odwrócone o 180 stopni. Niestety prokuratorzy zbyt chętnie dają wiarę „skruszonym” przestępcą, nawet w takich przypadkach gdy nie ma innych dowodów. Od niedawna trwają prace nad tym, by ukrócić ten proceder w instytucji „małego świadka koronnego”, gdyż to właśnie tam dochodzi do największej liczby nadużyć. Zmiany, jakie są proponowane, to w dużej mierze to by zeznania były poparte dowodami, a sam skruszony przestępca, zanim uzyska status małego świadka koronnego, musi ujawnić cały majątek uzyskany w wyniku popełnienia przestępstwa. Czy dzięki takim zmianom nie będzie dochodziło do ww. przypadków? Wydaje mi się, że tak pozostaje więc czekać…

Opracował: Jan Kryński

Źródła:

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/296959,polska-zyleta-uniewinniona.html
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/432717,oskarzony-przez-mase-oficer-po-10-latach-oczyszczony-z-zarzutow-teraz-chce-wrocic-do-sluzby.html
https://gazeta.policja.pl/997/informacje/107910,Pomowieni-nr-118012015.html
https://www.rp.pl/Prawo-karne/303149926-Zmiany-w-prawie-karnym-maly-swiadek-koronny-ma-nie-szkodzic.html

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments