Byłam jedynaczką. Moi rodzice od zawsze traktowali mnie jako swój skarb.

Byłam jedynaczką. Moi rodzice od zawsze traktowali mnie jako swój skarb. Byłam dla nich najważniejszą osobą w życiu. Do czasu…

Pamiętam ten dzień mama oznajmiła mi że starają się o adopcję dziecka! Na początku byłam mega szczęśliwa! Wiedziałam że przed moimi rodzicami czeka długa droga zanim będą mogli adoptować dziecko ale się cieszyłam! Po około dwóch latach (bo tyle trwa adopcja dziecka) rodzice przywieźli do domu Liliane! Ale się cieszyłam! Liliana miała 6 lat więc była 7 lat młodsza! Nie przeszkadzało mi to i już od początku wszystko robiłyśmy razem! Chciałam żeby czuła się w naszym domu dobrze. Rodzice też. Codziennie dostawała coś nowego jakąś czekoladkę, ubrania, zabawkę. Za każdym razem jak któryś z rodziców przyjeżdżał do domu to dostawała coś nowego! A mi? Mi tylko mówili cześć. Wszystkie rozmowy w naszym domu były o Lilianie. W-S-Z-Y-S-T-K-I-E! Od kąd ona jest nikt nie rozmawiał o mnie. Żyliśmy tak przez cały rok. Strasznie mi to przeszkadzało. Poprosiłam raz mamę żeby kupiła mi farby olejne do szkoły. Dowiedziałam się że nie ma pieniędzy. Zrozumiałam to ale wytłumaczyłam że jak ich nie będę mieć to dostanę jedynkę odpowiedziała „trudno”. Na drugi dzień tato przyszedł z nową lalką dla Liliany, gdzie lalka kosztowała dwa razy więcej niż moje farby! Zrobiłam im aferę, powiedziałam że to nie fair, że czuje się tu niepotrzebna, że mnie nienawidzą – czyli wygarnęłam im wszystko co chciałam. Dowiedziałam się że jestem niewdzięczna i że mam iść do swojego pokoju. Na drugi dzień nie usłyszałam nawet cześć. Rodzice mnie już nie widzieli. To wszystko przez tą Liliane! Chciałam się jej pozbyć… Wtedy rodzice zaczęli by na mnie zwracać uwagę. Na jednym ze spacerów stwierdziłam że muszę się jej pozbyć. Przechodziliśmy koło torów w środku lasu. Postanowiłam poczekać na pociąg i ją pod niego podłożyć. Jak postanowiłam tak zrobiłam… To był przerażający widok. Po chwili cała zapłakana wróciłam do domu i zamknęłam się w łazience. Tam dotarło do mnie co zrobiłam. Zabiłam niewinne dziecko. Mama miała wrócić zaraz z pracy, co ja jej powiem? Po chwili słyszałam dźwięk przekręcania klucza. W tym momencie wbiłam sobie nóż w serce.
Autor: Nikola Korzeniewska

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Inne
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments