Polska sekta Niebo…

Niebo ich nie chciało, a piekło ich się bało!!

Sekta „Niebo” działała w Polsce w latach 1990-2002. Przyczyniła się do śmierć co najmniej kilku osób- dwie z nich popełniły samobójstwo. Jest też winna śmierć kilku noworodków… Jej wyznawcy do dziś walczą z zaburzeniami psychicznymi…

Początki sekty wiązały się z zakupem przez Bogdana Kacmajora domu oraz ziemi (30 hektarów) w Majdanie Kozłowieckim. Gospodarstwo stopniowo zapełniło się ludźmi. Z reguły były to osoby zawdzięczające guru sekty „uzdrowienie”…

​Werbowanie:

Kacmajor początkowo uzdrawiał zdesperowanych ludzi poprzez nakładanie na nich rąk. Wielu wierzyło, że ma moc. Stopniowo stworzył „siatkę uzdrowicieli”, która za niego werbowała wiernych. Innym sposobem na pozyskanie nowych członków było działanie poprzez strach. Osoba werbująca straszyła potencjalnego wyznawcę różnymi chorobami np. zawałem, a nawet śmiercią w przypadku braku nawrócenia.

Doktryna sekty:

„Tamten świat to wszyscy poza zborem w Majdanie, a naród wybrany to ci, którzy znajdują się w domu tłumaczył (guru). A będzie ich 144 tysiące. Wówczas zacznie się państwo tysiącletnie Chrystusa na ziemi I tutaj w Majdanie jest to miejsce. Chodzi o to aby zgromadzić wybranych. Na zewnątrz będą: głód, zaraza, a tylko tu, za bramą Państwa Tysiącletniego, będzie pokój i dostatek. Oczywiście zamieszka z nami Chrystus”

Niebiańska teoria zakładała, że mieszkańcy domu mają osiągnąć całkowitą świętość. Ludzie dzieli się na białe stado – wybrany lud boży i czarne stado- potomkowie diabła. Choć brzmi to absurdalnie- członek sekty miał podporządkować się swojemu duchowi występującemu w różnych kolorach, obrazach czy filmach… Mieli go odnajdywać w widzeniach, słowie pisanym i snach. Początkowo wyznawca nie odczuwał żadnego ducha, z czasem presja grupy i wyobrażenia zaczynały tworzyć fikcyjny świat „alternatywnej duchowości” pełnej duchów, demonów, diabłów. ..

W sekcie:

W początkowym okresie pobytu w sekcie następował „love bombing”. Wszyscy członkowie sekty byli ujmująco mili, wyrozumiali i troskliwi dla potencjalnego wyznawcy. Guru stosował lekką presję w stylu: „Kiedy w końcu do nas dołączysz??”, „Nareszcie się zdecydowałeś” itp.

Guru wymyślał też różne dziwaczne imiona dla swoich wyznawców, takie jak: Trójkątyzacja Kota, Papaja Mamaja, I Śróbokręt Nie Pomoże, Wulkanizacja Przestrzeni Kosmicznej czy Płonący Olejek. On sam nazwał się „Nie”, żonę nazwał „Bo” czyli razem „Niebo”.

Niebo miała strukturę hierarchiczną. Na jej czele stał guru, następnie ścisły krąg przywódczy nazywający się apostołami, a następnie reszta grupy. Na samym dnie hierarchii stały kobiety i dzieci. Od fundamentalistycznych grup chrześcijańskich guru przejął zwyczaj nakrywania włosów przez kobiety podczas modlitwy oraz podporządkowanie kobiety swojemu mistrzowi, mężczyznom i mężowi. Bogdan Kacmajor decydował o wszystkich małżeństwach w sekcie. Odnotowano przypadek, kiedy udzielił ślubu 14-latkowi i 25-latce. To on również wyznaczał kary jakie spadały na małżonków, jeśli coś szło nie po jego myśli.

Obowiązywała nowomowa, która dodatkowo odseparowała członków grupy od świata zewnętrznego. Posługiwano się językiem polskim bez jego znaków szczególnych takich jak sz, cz oraz ź, dź itp. Co sprawiało wrażenie seplenienia lub bełkotliwej mowy.

Dzień wyznawcy zawsze wyglądał podobnie. Ciężka praca na farmie, wieczorem każdego dnia zbierano się na wieczerzy. Łamano chleb i pito odrobinę wina.

Dzieci w sekcie

Sytuacja dzieci była dramatyczna. Nie wolno im było chodzić do szkoły, niektóre z nich były w sekcie ukrywane przed jednym z biologicznych rodziców. Kobiety, które przyłączały się do sekty, często zachodziły w ciążę. Później nagle okazywało się, że dziecka nie ma. Byli członkowie twierdzili, że noworodki, które zmarły, były zakopywane na terenie sekty. Co się z nimi tak naprawdę stało?? Tego nie wiadomo do dzisiaj…

Przemoc psychiczna

Pomimo rzekomych uzdrowicielskich umiejętności guru wielu członków sekty cierpiało na różne schorzenia. Tego typu sytuacje były tłumaczone jako kara np: „boli cię ząb, ponieważ coś źle powiedziałeś, okłamałeś, plotkowałeś, przekląłeś kogoś, boli cię głowa bo źle myślałeś” itd. Niestety zaniechanie leczenia spowodowało śmierć jednego z wyznawców.

Życie w ciągłym stresie, poczuciu winy, a także otoczeniu „duchów” powodowało u wyznawców niepokojące psychiczne objawy, zwłaszcza fobie i lęki. Sekta kontrolowała swoich wyznawców- każdy aspekt życia… Dyscyplinowali, kontrolowali i oceniali się na wzajem, co doprowadzało do absurdalnych sytuacji…

Przemoc fizyczna

W Niebie były stosowanie kary fizyczne takie jak : zamykanie na tydzień w pokoju, kopanie rowów, a kobiety musiały wstawać o trzeciej rano aby pracować w ogrodzie.

Upadek

Z czasem sytuacja materialna sekty zaczęła się komplikować. Brak pieniędzy spowodował , że dom podupadał, wyłączono prąd, kobiety musiały prać w samej wodzie… Wrócono do lamp naftowych. Niebo rozpadło się samo… Umarło w sposób naturalny… Po rozwiązaniu sekty najtrudniej było wrócić do normalnego funkcjonowania osobom dorosłym…

Badania psychiatryczne Kacmajora wykazały, że był ateistą….

Opracował: GoSia Nieć

http://e-reporter.pl/2016/11/20/niebo-stalo-sie-pieklem/
https://plus.kurierlubelski.pl/sekta-w-majdanie-kozlowieckim-niebo-ktore-umarlo-smiercia-naturalna/ar/c1-11595966
https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,23247003,w-imie-boze-wyrzuca-raka-z-pluc-przywraca-wzrok-kim-byl.html
http://niniwa22.cba.pl/sekta_niebo.htm
Gdzie są dzieci urodzone w sekcie??
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/gdzie-sa-dzieci-urodzone-w-sekcie/jcxh9t9#slajd-1
https://noworytam.wixsite.com/moonwpolsce/sekta-niebo
https://www.dziennikwschodni.pl/lubartow/byli-czlonkowie-oskarzaja-sekte-niebo-o-nielegalne-pochowki,n,1000129166.html
Historia syna Kacmajora, któremu udało się uciec z sekty
https://dziennikpolski24.pl/dziecko-sekty/ar/2375304?fbclid=IwAR0dWJf6TJEc5WQOyMaiH5chnecOEMxr9g7PyN2CuaM-FaoldNLiAVZxncQ
https://www.katolicki.net/index.php/czytelnia/646-syn-kacmajora-uciekl-z-sekty-niebo.html

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments