Maż – ofiara przemocy domowej

Agresywne zachowania kobiet są ciągle trudne w odbiorze społecznym. Z reguły mówi się o przemocy wobec kobiet, natomiast przemilcza się sytuację mężczyzn, będących ofiarami przemocy domowej, a to ważny społeczny problem: mężczyzna jako ofiara przemocy domowej…

„Żona dusiła go i biła rurą od odkurzacza”

Zofia B. i jej 28 – letni partner byli małżeństwem od 2 lat. Żona od kilku miesięcy znęcała się nad mężem. Wielokrotnie biła go i dusiła. Jego gehenna wyszła na jaw, gdy sąsiad zaniepokojony wołaniem o pomoc i krzykami mężczyzny z mieszkania obok wezwał pomoc. Na miejscu funkcjonariusze zastali kłócącą się parę. Bezsprzecznie prowodyrem konfliktu była Zofia.

Wszystko wskazywało na to, że 28-letnia Zofia B. nie chciała wypuścić z mieszkania swojego męża i groziła mu pozbawieniem życia – informuje podkomisarz Joanna Banaszewska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV.

Żona nie reagowała na prośby policjantów. Zachowywała się jak opętana.

Od kilku miesięcy znęcała się fizycznie i psychicznie nad mężczyzną. Wszczynała awantury, ubliżała mu, wielokrotnie biła go metalową rurą od odkurzacza po całym ciele, dusiła i drapała, a podczas jednej z awantur ugodziła go nożem w udo – relacjonuje Joanna Banaszewska.

Mężczyzna w końcu się przełamał i zgłosił sprawę…

Zofii postawiono zarzut znęcania się nad mężem. Ponadto w postępowaniu ustalono, że dopuściła się względem męża przemocy fizycznej, polegającej m.in. na kopaniu, duszeniu oraz gryzieniu poszkodowanego. Żona posługiwała się wielokrotnie w czasie aktu metalową rurką od odkurzacza. Pchnęła męża nożem w lewe udo…

W 2018 roku zapadł wyrok. Zdaniem sądu kobieta, działając umyślnie, naruszyła nietykalność cielesną męża, dopuszczając się wielokrotnie zachowań, które spowodowały u niego różne obrażenia ciała. W opinii sądu podejmując te działania Zofia musiała sobie zdawać sprawę z ich znaczenia. Sąd wskazał także, że oskarżona poprzez wielokrotne, powtarzające się z dużą częstotliwością i nasileniem wszczynanie awantur domowych zadawała małżonkowi dotkliwe cierpienia psychiczne i fizyczne.

Zofia otrzymała karę 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata oraz dozór kuratora.

„Żona faszerowała męża silnymi lekami, potem poiła śpiącego wódką i wzywała policję”

Sławomir Ś. i Katarzyna Ś. byli małżeństwem od 9 lat. Na początku szczęśliwa i zgodna para. Jednak z czasem oddalili się od siebie. Ostanie lata ich związku były niekończącym się konfliktem. On prowadził własną działalność. W związku z tym często wyjeżdżał za granicę. Ona nigdy nie pracowała. Zajmowała się domem i dziećmi. Z czasem dochodziło do coraz ostrzejszych awantur i interwencji policji.

Katarzyna miała kochanka i próbowała pozbyć się Sławomira z domu. Chciała z niego zrobić niebezpiecznego alkoholika. Nie miał pojęcia, że kobieta szprycuje go tabletkami. Potem gdy już nie był świadomy, poi go na silę alkoholem. Później wzywała policję. Sławomir długo o tym nie wiedział. Źle się czuł i miewał zawroty głowy. Myślał, że z nim coś jest nie tak. Obawiał się choroby.

Zrobiłem badania krwi i moczu, wyszło, że jestem nafaszerowany środkami nasennymi. Wtedy wszystko stało się jasne. Poszedłem na policję – mówi ze smutkiem.

Katarzyna trafiła na pół roku do aresztu. Sąd ustalił, że kobieta znęcała się nad mężem fizycznie i psychicznie, podawała mu leki nasenne, które w połączeniu z alkoholem powodowały zaburzenia. Celowo zachowywał się złośliwie i prowokacyjnie. Pewnego dnia wzięła bez zgody męża samochód jednego z jego klientów, żeby się przejechać. Chowała również firmowe dokumenty, aby utrudnić mu pracę. Nasyłała kontrole jego firmę.

Była pani w areszcie, wie pani, jak się żyje w zamknięciu, ma pani czas, żeby zastanowić się nad swoim postępowaniem. To nie jest czas, kiedy jest pani bezkarna, za każde kolejne przewinienie, sąd może pani karę odwiesić i trafi pani do więzienia – przestrzegła Sędzia Marzena Ossolińska-Plęs.

Sąd nie miał wątpliwości, że Katarzyna jest winna. Kobieta nie zaprzeczała, przedstawiała inną wersję zdarzeń. Została skazana na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata.
Sąd przyznał opiekę nad dziećmi Sławomirowi.

– Przestępstwa, które popełniła oskarżona, były przygotowane precyzyjnie, popełniane z ogromną premedytacją, co zostało dokładnie zbadane przez sąd w Ropczycach – mówiła uzasadniając swą decyzję.

„Żona traktowała mnie jak psa”

-Koszmaru, jaki zgotowała mi moja była żona nie sposób opisać. Przez wiele lat byłem traktowany gorzej, niż pies – mówi Tomasz.

Nie wygląda on jak ofiara przemocy domowej. Zwykle wyobrażamy ją sobie jako przerażoną kobietę. Tym razem jest to spokojny rzeczowy mężczyzna, któremu po latach udało się odbudować życie i poczucie własnej wartości.

Moją żonę poznałem jeszcze w szkole średniej. Zakochałem się w niej bez pamięci. Była mądra, piękna i zgrabna. Pobraliśmy się po studiach. Przez pierwsze lata małżeństwa żyło się nam jak w raju – wspomina.

Wszystko zmieniło się gdy partnerka poroniła. „Jakby diabeł w nią wstąpił”…

Z dnia na dzień staliśmy się dla siebie obcy. Nie chciała ze mną rozmawiać o tym, co się stało. Początkowo myślałem, że to skutek tych traumatycznych przeżyć, że żonie potrzeba czasu, aby się otrząsnąć. Niestety, miesiące mijały, a między nami zamiast lepiej było coraz gorzej – opowiada Tomasz.

Uważał, że gdy żona wróci do pracy sytuacja się zmieni. Zmieniła i to na gorsze…

Wpadła w wir spotkań towarzyskich. Nasze życie przypominało te sprzed kilkunastu lat: domówki, dyskoteki, wyjazdy. Ona znów się uśmiechała, a ja umierałem z nudy. Kiedy zwracałem jej na to uwagę, robiła mi karczemne awantury – żali się Tomasz.

Coraz częściej stawał się pośmiewiskiem znajomych. W końcu zaczął unikać spotkań z nimi.

Początkowo były to tylko niewinne żarty. Oni umysły ścisłe, a ja jeden – typowy humanista. Oni żyją cyferkami, a ja wręcz połykam książki. Z czasem jednak doszło do tego, że stawałem się obiektem kpin nie tylko wśród znajomych, ale i w domu – mówi z żalem.

Nagle stał się wrogiem dla żony. Koszmar dopiero przybierał na sile…

Poniżała mnie, drwiła ze mnie, mieszała z błotem i traktowała jak psa. Wmawiała mi, że jestem nikim, że gdyby nie ona nic w życiu bym nie osiągnął. A ja słuchając tego wszystkiego czułem się bezradny – relacjonuje Tomasz.

Awantury, wyzwiska i kłótnie stały się częścią dnia codziennego. Żona Tomasza robiła karierę, a on zajął się pracami domowymi. Prał, sprzątał i gotował. Wszystko tylko, żeby nie drenować żony. „Siedział jak mysz pod miotłą”.

Ona wyładowywała na mnie wszystkie frustracje i stresy, a ja starałem się przyjmować to na klatę bo… wciąż ją kochałem i miałem nadzieję, że to się wkrótce zmieni – przyznaje mężczyzna.

Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej…

Podczas awantur, kiedy żonie brakowało argumentów, pluła na mnie i szarpała. Nigdy nie podniosłem na nią ręki. Pozostawałem bierny. Nawet wtedy, kiedy dowiedziałem się o jej licznych romansach. Żona zabiła we mnie męskość. Z biegiem czasu uwierzyłem w to, co mi powtarzała – że jestem zerem – dodaje Tomasz.

Interweniowała rodzina Tomasza.

– Z dnia na dzień spakowałem się i wyprowadziłem. Po złożeniu pozwu rozwodowego żona przysięgła mi, że zrobi z mojego życia piekło, jeśli nie dam jej tego, czego chce. Oddałem jej wszystko. Bardziej, niż na dobrach materialnych zależało mi na świętym spokoju -wspomina.

Dochodził do siebie kilka miesięcy. Dał sobie radę dzięki lekom i specjalistom.

Czułem wstyd. Tkwiłem w piekle i bałem się do tego przyznać. Nie wiem, jakby się to skończyło, gdyby nie rodzina. Dziś wiem, że ofiarami przemocy domowej bywają tak samo kobiety jak i mężczyźni. Tylko my mamy swoją dumę i honor, i trudniej jest się do tego przyznać – uważa Tomasz.

Mężczyzna: ofiara przemocy domowej

Przestępstwo znęcania się zostało stypizowane w art. 207 kodeksu karnego. Zgodnie §1 tej regulacji każdy, kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

W Polsce przyjmujemy, że sprawcą przemocy domowej jest mężczyzna. Gdy kobieta jest katem mężczyźni milczą. Jak przyznaje socjolog, wszelkie statystyki na ten temat są niepewne, gdyż wielu mężczyzn nie zgłasza takich przypadków.

W naszej kulturze raczej przyjmuje się taką sytuację jako „nienormalną”, a osoba zgłaszająca to mogłaby być przedmiotem szyderstw (szczególnie w małych społecznościach). Za „normalną” uznaje się przemoc mężczyzn wobec kobiet. Zjawisko to jest więc nieoszacowane. (…) Poziom agresji wśród kobiet wydaje się rosnąć, co może być wynikiem stresów i frustracji związanych z codziennymi problemami. W przypadku bierności i wycofania niektórych mężów może się okazać, że sprawcą przemocy będzie żona. W wielu przypadkach to kobiety zaczynają dominować w rodzinie, przejmując rolę głównego żywiciela rodziny i organizatora życia domowego – informuje socjolog Stefan Marcinkiewicz.

Opracowała GoSia Nieć
Korekta Aleksandra Jursza

https://plus.wspolczesna.pl/zona-znecala-sie-nad-mezem-tomasz-traktowala-mnie-jak-psa/ar/12162060
https://nowiny24.pl/znecala-sie-nad-mezem-rzeszowski-sad-skazal-kobiete-na-wiezienie/ar/6119905
https://wiadomosci.onet.pl/zona-mnie-bije/le9rd

Znęcanie się nad mężem – brutalna żona surowo ukarana


https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-06-12/dusila-bila-metalowa-palka-i-pchnela-nozem-zona-skazana-za-znecanie-sie-nad-mezem/
https://facet.onet.pl/styl/kiedy-kobieta-zneca-sie-nad-mezem/z6p9wd4

O przemocy ze strony kobiet mówi się rzadko. Jeszcze rzadsze są sytuacje z osobistej sfery pożycia dwojga ludzi, gdy dochodzi do gwałtu na mężczyźnie


https://tvn24.pl/polska/bici-mezczyzni-wstydza-sie-przerwac-milczenie-ra211217-3595774

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments