Wampir z Zagłębia

Na co dzień normalni ludzie, mieszkańcy małych miejscowości jak i dużych miast. Mają swoje zainteresowania, pracę, rodziny i jeden ukryty cel w głowie – zabić.
Oto profile kilku, najniebezpieczniejsi, polskich, seryjnych morderców i potworów.

„Sąd: oskarżony się przyznaje, czy nie? Marchwicki: No cóż że Najwyższy Sądzie cóż to jest za różnica. Sąd: Czy oskarżony jest mordercą ? Marchwicki: No z tego co słyszałem, co się dowiedziałem no to chyba tak.”
Zdzisław Marchwicki ur. w 1927r w Dąbrowie Górniczej. Jego ofiary od 16 do 57 lat. Z uwagi na fakt, iż jedną z ofiar była bratanica Edwarda Gierka , poszukiwania wampira były dla śledczych priorytetem. Pierwszego morderstwa dokonał w 1964 roku ,jego ofiarą była Anna Mycek. Od tego czasu aż do 1970 roku wampir z Zagłębia dokonał 21 napadów w tym 14 śmiertelnych. Sposób postępowania sprawcy był zawsze taki sam: szedł za upatrzoną ofiarą, podbiegał do niej z tyłu, a następnie uderzał w głowę ciężkim tępym przedmiotem. Brutalnie bił swoje ofiary, powodując zgon, po czym, w niektórych przypadkach, dokonywał czynności seksualnych z denatką. Nigdy nie znaleziono przy zwłokach dowodu w postaci nasienia sprawcy. Niektóre ofiary obnażał, jednej wyciął kawałek wzgórka łonowego. Pomimo braku dowodów wystarczających do obciążenia sprawcy ,wampira z Zagłębia skazano na karę śmierci przez powieszenie, którą wykonano w 1977 roku.
”Najbardziej podniecało go, że te kobiety nie odmawiały mu seksu, bo nie żyły”
Leszek Pękalski ur. w 1966 w okolicach Bytowa. Nieślubne dziecko robotnicy Cecylii Pękalskiej, urodził się z ciąży bliźniaczej z siostrą, od urodzenia lekko upośledzony. Odrzucany przez społeczeństwo ze względu na swą odmienność. Lubił jeździć pociągiem, często znikał na kilka dni, nocował w lesie. Skazany za zabójstwo jednej kobiety – 17 letniej Sylwii z Darskowa. Biegli psychiatrzy po kilkumiesięcznej obserwacji stwierdzili u niego upośledzenie umysłowe i zaburzenia seksualne. Prokuratura próbowała udowodnić mu 17 morderstw, popełnionych między 1984 i 1992, jednak z braku dowodów udowodniła tylko jedno. Skazany w 1966 roku na karę 25 lat pozbawienia wolności. Karę odbywa w Areszcie Śledczym w Starogardzie Gdańskim; zakończy ją 11 grudnia 2017. Wówczas zostanie umieszczony w zamkniętym ośrodku w Gostyninie, na podstawie odrębnej ustawy dla tego typu przypadków. Obecnie Prokuratura Rejonowa w Gdańsku oraz zespół Archiwum X powrócili do jego sprawy badając zbrodnie z przeszłości, których sprawcy wówczas nie zostali wykryci, opierając się na nowych technikach kryminalistycznych w zakresie ujawniania i badania śladów.
Wampir z Krakowa
„Dobrem jest to, co sprawia przyjemność. Zabijanie dawało mi zadowolenie, więc jest dobrem, a ja porządnym człowiekiem”
Karol Kot urodzony w 1946 roku w Krakowie, nastolatek, który marzył o masowych mordach. Wywodził się z inteligentnej rodziny, uczeń technikum energetycznego, członek Ligi Obrony Kraju, Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. Sumienny obywatel., sympatyczny młody chłopak, ambitny uczeń. Cechowało go zamiłowanie do broni palnej, wojska i strzelectwa. Pierwszego ataku dopuścił się w 1964 roku w kościele sercanek, gdzie dźgnął bagnetem modlącą się kobietę, po czym uciekł, a za bramą zlizał jej krew z narzędzi zbrodni, na szczęście ofiara przeżyła. Kolejnymi zaatakowanymi były również starsze kobiety, a następnie dzieci. Cały Kraków lat 60. drżał przed wyjściem z domu. W lutym 1966roku ofiarą wampira z Krakowa padł 11 -letni Leszek C., który wybrał się na sanki, został brutalnie zadźgany przez Karola Kota, który zadał mu aż 11 ciosów nożem. Został złapany przy próbie kolejnego zabójstwa dziecka, siedmioletniej Małgosi P., której również zadał 11 ciosów nożem, na szczęście dziecko przeżyło. Ujęty kilka tygodni po maturze w 1966 roku. W trakcie śledztwa bez ogródek opisywał popełniane zbrodnie, nie krył również swoich morderczych planów i zamiarów, chełpiąc się swoim zamiłowaniem do krwi i uśmiechając na zdjęciach z wizji lokalnych. Skazany na karę śmierci przez powieszenie, wyrok wykonano w 1968 roku.
Władca Much
„Nie zastanawiałem się nad tym, czy tę kobietę przyprowadziłem po to, by odbyć z nią stosunek, czy po to, aby ją zamordować. Cel miałem zawsze ten sam – wyżyć się i mordować”
Bogdan Arnold urodzony w 1933 roku w Kaliszu. Był najstarszym z trojga rodzeństwa, miał jeszcze dwóch braci. Przez sąsiadów uważany za spokojnego i skromnego człowieka w rzeczywistości okazał się brutalnym mężczyzną, który nienawidził kobiet. Miał 3 żony i dwóch synów, żaden ze związków nie przetrwał, a powód zawsze był ten sam – alkoholizm i sadyzm Bogdana Arnolda. Pierwszą jego ofiarą była prostytutka – Maria B. Zginęła ,bo zaproponowała cenę za swoje usługi, w ataku złości Bogdan Arnold uderzył ja w głowę kilka razy młotkiem, jej zwłoki porąbał i pozostawił w wannie. Kolejne morderstwo popełnił pół roku później, prawdopodobnie również była to prostytutka. Zwłoki swoich ofiar, ćwiartował i przechowywał w skrzyni przerobionej na wannę, wnętrzności gotował lub wyrzucał. „Otworzyłem więc przy pomocy noża kuchennego jamę brzuszną, skąd wyjąłem wszystkie wnętrzności, które krajałem na kawałki i spuszczałem otworem kanalizacyjnym” – mówił w trakcie procesu. Zbrodnie odkryto na początku czerwca 1967, gdy sąsiedzi zauważyli w oknie mieszkania Arnolda rój much. Przyznał się do wszystkich morderstw, na przesłuchaniu stwierdził,że żałuje jedynie tego iż nie zabił również swojej 3 żony. Brutalnego i pozbawionego ludzkich uczuć mordercę skazano na trzykrotną karę śmierci oraz dożywotnie pozbawienie wolności. Wyrok wykonano 16 grudnia 1968. Mężczyzna do końca nie wyraził skruchy.
Skorpion z Pomorza
„Za każdym razem, gdy kobieta nie padała, uderzałem jeszcze do skutku. W tej chwili ręka sama mi chodziła, już nie dało się jej zatrzymać.”
Paweł Tuchlin urodzony w 1946 roku w Górze , jako 8 dziecko spośród jedenaściorga rodzeństwa. Przez rodziców traktowany był surowo, głównie z tego powodu,że moczył się jeszcze jako nastolatek. O jego przypadłości wiedzieli koledzy i koleżanki, którzy szydzili z niego. Po wyjeździe do Gdańska Tuchlin nieznany nikomu, odżył – ożenił się, spłodził syna, w tym okresie był już skazany za drobne kradzieże. Po wyjściu z więzienia ożenił się ponownie, wśród sąsiadów postrzegany był jako stabilny, zaradny i spokojny mąż i ojciec dwójki dzieci. Tuchlin rozpoczął swoją krwawą serię jesienią 1975 roku, gdy jeszcze mieszkał w Gdańsku. Wcześniej był już trzykrotnie karany za kradzież. Początkowo nie myślał o zabijaniu – chodził po parkach i skwerach i obnażał genitalia przed zaskoczonymi kobietami, przestało mu to jednak wystarczać. Po raz pierwszy zamordował w 1979 roku. Jego ofiarami były kobiety w wieku od 18 do 35 lat. Zaciągał je w krzaki, bił młotkiem w głowę, obnażał i gwałcił.
Skorpion został zatrzymany w 1983 roku pod pozorem podejrzenia o kradzież drewna i parnika. W czasie przeszukania w jego gospodarstwie znaleziono między innymi ukryty w bagażniku samochodu młotek, na którego trzonku znajdowała się krew ofiar. W toku śledztwa Paweł Tuchlin przyznał się do 10 zabójstw i 11 usiłowań. Jak sam twierdził w czasie przesłuchania, mordował, by poczuć się lepiej. Skazany na karę śmierci przez powieszenie, którą wykonano w 1987 roku. Po śmierci odcięto mu głowę i zanurzono w słoju z formaliną, który zaginął.
Lokalny Truciciel (Kuba Rozpruwacz ???)
Seweryn Kłosowski urodzony w 1865 roku w Nagórnej. W Polsce zdobył zawód chirurga, po emigracji do Anglii wybrał zawód fryzjera. Kilka razy był żonaty, trzykrotnie został wdowcem, co zaniepokoiło śledczych i jak się okazało wszystkie zostały otrute związkiem antymonu dodawanego do lekarstw. Kłosowskiego aresztowano ale osądzony został tylko za morderstwo ostatniej żony Maud Marsh. Śledczy podejrzewali też, że to on jest słynnym Kubą Rozpruwaczem, ze względu na lokalizację jego zakładów fryzjerskich w okolicach miejsc zbrodni seryjnego nożownika. Skazany na karę śmierci przez powieszenie, wyrok wykonano w 1903 roku. Jego nienawiść do kobiet, wiedza chirurgiczna, oraz obecność w Whitechapel (i prawdopodobnie w okolicach Nowego Jorku w chwili zabójstwa Carrie Brown) podczas popełnienia zbrodni, nasunęły przypuszczenie, że to on jest zabójcą. To, że swoje żony otruł zamiast zamordować nożem, może świadczyć przeciw takiej hipotezie.
Fantomas
„Do popełnienia zarzucanych mi czynów przyznaję się. Nie będę składał żadnych wyjaśnień , bo to nie ma sensu. Lepiej powieście mnie na rynku w Katowicach. Będzie szybciej”
Mieczysław Zub urodzony w 1940 roku w Krzeczynie Małym, z zawodu milicjant, nosił mundur co sprawiało ,że czuł się bezkarnie. Po raz pierwszy dał upust swoim chorym żądzom w 1977 roku z Świętochłowicach, gdzie napadł 14 -letnia dziewczynkę, zgwałcił ją ale nie zabił. W latach 70. dokonał jeszcze kilku napadów na kobiety, zwolniony z pracy za wykroczenia dyscyplinarnie. Przez 2 lata Zub nie popełnił żadnego przestępstwa. W 1980 roku znów zaatakował i zgwałcił młodą kobietę. Rok później Zub po raz pierwszy dopuścił się morderstwa a Rudzie Śląskiej, gdzie najpierw zgwałcił a później udusił 19- letnia dziewczynę w ósmym miesiącu ciąży. Jesienią 1982 roku znów zamordował i zgwałcił tym razem 16-letnią dziewczynę, wciągnął ją do rowu, złapał za szyję , nie puścił nawet wówczas gdy usłyszał nieopodal ludzi. W przeciągu roku w ten sam brutalny sposób zamordował jeszcze 2 kobiety, Wpadł przez przypadek, przy jednej ze swoich ofiar zgubił przepustkę do huty Ferrum , w której pracował. Na każdej rozprawie Zub zachowywał się bardzo agresywnie, wyzywał sędziów, demolował pomieszczenie. Udowodniono mu 4 morderstwa, oraz 32 napady (13 gwałtów i kradzieże), skazany na karę śmierci. Wyrok wykonał sam wieszając się w celi w 1985 roku.
Oczywiście to nie wszyscy polscy seryjni mordercy, można by tutaj napisać jeszcze o „Wampirze z Bytomia” , „Eleganckim mordercy” czy o Nikiforze Maruszeczko , niestety takich postaci do opisania nie brakuje. Natomiast jedno na pewno zasługuje na uznanie, mianowicie kary jakie wówczas były wymierzane takim zwyrodnialcom. W obecnych czasach można pokusić się o stwierdzenie, że seryjnym mordercom i gwałcicielom „grozi się palcem” – większość z nich określana jest mianem psychicznie chorych lub nieświadomych swoich czynów w chwili ich popełniania……..
Źródła : Wikipedia, polishexpress.co.uk

, se.pl , fakt.pl

Autor: Tarantulla
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments