Nie zadzieraj z blondynką

Tym razem humorystycznie opowieść o dwóch wiejskich pijaczkach i ładnej drobnej blondynce.

Dziewczynka była długo wyczekiwanym dzieckiem w rodzinie, kiedy się urodziła rodzice z radości pozwalali jej na wszystko, co tylko chciała. A dziewczynka upodobania miała dziwaczne jak na wiejskie stereotypy. Wpatrzona w starszego o 12 lat brata dorastając kopała piłkę, wspinała się po drzewach W miarę dorastania wschodnie sztuki walki , jazda konna, skoki spadochronowe. Rodzice tylko wzdychali i z nadzieją, że córka się uspokoi , ustatkuje i podczas tych pasji nie zrobi sobie krzywdy . Oczywiście oprócz tych wszystkich nietypowych zainteresowań dziewczyna doskonale się uczyła i poszła na wymarzone studia do dużego miasta a po pierwszym zaliczonym roku dumni rodzice kupili córce piękny kabriolet. Dziewczyna nadal jednak pasjonowała się sportami ekstremalnymi i podczas jednego ze skoków spadochronowych nawet złamała nogę. Wtedy to musiała spędzić trochę czasu w domu rodzinnym. Co na chwilę pozwoliło rodzicom odetchnąć, bo mieli ją na oku. Kiedy tylko zdjęto jej gips wskoczyła do auta i jak szalona pojechała odwiedzić koleżankę z pobliskiej wioski i wyrwać się z nią na lody do pobliskiego miasta. Nasza szalona bohaterka postanowiła przebyć drogę na skróty przez las.
Tu dochodzimy do drugiego wątku tej historii, w tej samej wiosce mieszkało sobie dwóch młodych wiecznie pechowych i bezrobotnych pijaczków. Chłopcy jak zawsze żyli tylko z wyżebranych drobnych pod sklepem zbijając bąki pod sklepem na ławce. Cała wieś ich znała tylko od strony drobnych wykroczeń i pijaństwa. I tak też któregoś dnia, kiedy nasza wspomniana wyżej bohaterka podjechała pod miejscowy sklep swoim kabrioletem próbowali wyciągnąć od niej kilka złociszy na następną kolejkę. Dziewczyna jednak nie zareagowała , kupiła swoje i odjechała z piskiem opon. Nasi pijaczkowie poczuli się bardzo dotknięci takim potraktowaniem i postanowili, że dadzą dziewczynie nauczkę. W ich mniemaniu trzeba jej utrzeć nosa. Zaplanowali sobie w swoich zapitych głowach że porwą dziewczynę i ją przelecą. Wtedy nauczą ją szacunku. Obmyślili sobie bardzo misterny plan. Ze będą udawać sportowców biegających po lesie a jak zobaczą dziewczynę to jeden z nich uda że skręcił kostkę i zmuszą ją do zatrzymania a reszta już sama dalej się potoczy. Nasi sprytni wioskowi zdobywcy poszli nawet na kilka dni do pracy, aby zarobić na sportowe ubrania . Po kilku tygodniach plan można było zacząć wdrażać w życie. Cała wioska ze zdumienia przecierała oczy widząc miejscowych leserów w dresach biegających po lesie. Trochę czasu zeszło, zanim wiejskim amantom udało się doczekać naszej młodej bohaterki. Oczywiście czas spędzony w lesie w sportowych zaprawach energicznie płukali swoje sfatygowane ciała piwskiem najtańszej jakości. Bowiem właśnie w tym czasie nasza dziewczyna siedziała w domu z nogą w gipsie. Nadszedł w końcu dzień gdzie wskoczyła w swój samochód, o czym wspomniałam w pierwszym wątku.
Wymyślony przez naszych wiejskich amatorów plan powiódł się w całości dziewczyna oczywiście zatrzymała się jak zobaczyła jednego poszkodowanego na dróżce. Oczywiście nie rozpoznała naszych wioskowych pijaczków nigdy się im nie przyglądała jak bywała w domu. Dziewczyna zaoferowała transport do miasta na izbę przyjęć. Nasi bohaterowie wsiedli do auta i ruszyli dalej. Po ujechaniu kilkunastu kilometrów siedzący z tyłu jeden z wioskowych amantów łapie dziewczynę za szyję i przystawia jej nóż. Każe jej zjechać na bok. Dziewczyna w samochodzie nie mogła nic zrobić więc posłusznie zjechała a wewnątrz poczuła nawet dreszczyk adrenaliny w końcu coś się dzieje..
Po zatrzymaniu auta powiedziała swoim porywaczom że, jeśli chodzi o kasę to nic z tego, bo nie ma nic przy sobie a ma tylko kartę a w pobliżu raczej nie znajdą bankomatu. Kali jej wysiąść z samochodu zatykając jej usta brudnym szalikiem i wiążąc ręce . Tego już było za wiele dziewczyna aż się zatrzęsła ze złości. Nie miała zamiaru ciągnąć tego dłużej.
Oprócz tego że trenowała wschodnie sztuki walki, była też czynnym zawodnikiem karate. Po obaleniu obu niedoszłych gwałcicieli na ziemię szybko uwolniła ręce i wyjęła z ust brudny szalik. Wyjętą z bagażnika linka holownicza i tym samym szalikiem przywiązała gamoni do drzewa. A następnie z komórki wezwała policje. Przybyli na miejsce policjanci mieli poważny problem z opanowaniem powagi. Na widok dwóch miejscowych sponiewieranych wsiowych pijaczków w opuszczonych do połowy spodniach trudno było wykonać czynności służbowe. Po zatrzymaniu naszych sponiewieranych niedoszłych gwałcicieli sąd zdecydował, że będą odpowiadać z wolnej stopy co dla nich było jeszcze gorszą kara niż areszt. Po wsi i gminie musieli chodzić opłotkami ze wstydu a wszyscy wytykali ich palcami. O wypiciu piwka pod sklepem mogli zapomnieć. Nie znamy wysokości kar jakie dostali ale zapewne z ironi losu jako wcześniej nie karani dostali karę w zawieszeniu..
Artykuł trochę z humorem ale dajacy do myślenia gdzyż gdyby nie wiedza bohaterki to czy nie doszło by do poważnej tragedii ??
autor : Renata
źródło : detektyw nr 8/2017
Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Archiwum
0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments